Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 22 września. Imieniny: Maury, Milany, Tomasza
25/01/2019 - 14:45

Mieszkańcy Nowego Sączą puszczą miasto z torbami? Wszystko przez znaną aktorkę

Tego jeszcze w naszym kraju nie było. Popularna aktorka Grażyna Wolszczak pozwała skarb państwa za niewystarczającą walkę ze smogiem. Zażądała pięć tysięcy złotych zadośćuczynienia. Sąd przyznał jej rację. Wyrok jest precedensowy. Rok temu Wolszczak pozwała również władze Warszawy. Na razie stolicy odpuściła, ale milionom ludzi, także mieszkańcom Nowego Sącza, otworzyła drogę do składania pozwów.

- Czuję się coraz bardziej osaczona. Moje podstawowe prawo, czyli wolność, została ograniczona. Muszę śledzić raporty o jakości powietrza – mówiła  Grażyna Wolszczak podczas pierwszej rozprawy sądowej.

Sprawę wygrała. Sąd, który uznał, że każdy ma prawo do ochrony dóbr osobistych i czystego powietrza, nakazał Ministerstwu Energii i Środowiska wypłatę pięciu tysięcy złotych na wskazany przez Wolszczak cel charytatywny. 

- Można mówić z całą pewnością o krzywdzie powódki, gdyż to ograniczenie doprowadziło ją do przygnębienia i spowodowało obawę o swoje zdrowie – przytacza argumentację  sędzi Barbary Syty-Latały fakt.pl.

Z kolei mecenas Radosław Górski, który reprezentował aktorkę przed sądem stwierdził, że wyrok jest przełomowy w skali Polski i całej Europy.

- Jeśli państwo nadal nic nie będzie robiło ze smogiem, to niedługo ludzie masowo ruszą do sądu, a odszkodowania dla nich pójdą w miliony – powiedział prawnik.

Rok temu  Wolszczak pozwała również władze Warszawy, ale na początku stycznia wycofała pozew. Jej zdaniem obecne władze stolicy mają dobre pomysły na walkę ze smogiem i jeśli się z nich wywiążą, to aktorka definitywnie odstąpi od wytaczania im sprawy.

Jak pisze gazeta.pl sędzia Barbara Syta-Latała oceniła, że zarówno na terenie Warszawy, jak i całej Polski w ostatnich 10 latach, których dotyczył pozew Grażyny Wolszczak, stężenie pyłów PM 2,5 i PM 10 oraz benzo(a)pirenu w powietrzu znacząco przekraczało normę, zwłaszcza zimą.

Czytaj też Cudowny lek na smog w Sączu. Dlaczego głucha cisza zapadła nad błękitnym węglem?

Czy precedensowy wyrok może uruchomić lawinę pozwów mieszkańców Nowego Sącza przeciwko władzom miasta, które jak dotąd nie uporały się ze smogiem. Od kilku już lokujemy się w niechlubnej czołówce czarnej listy europejskich miast z najbardziej zapaskudzonym powietrzem.

Choć walka ze smogiem to jedno ze sztandarowych haseł obecnego rządu, to państwo robi niewiele, żeby to zmienić, a ministerstwo energii bardziej dba o interes lobby węglowego niż o poprawę zdrowia Polaków - tak miażdżącą ocenę wystawia sprawującym władzę Najwyższa Izba Kontroli.

Polska jest czarnym punktem na mapie Europy jeśli chodzi o zanieczyszczenia powietrza, najgorzej jest na południu kraju - mówił podczas prezentacji raportu Najwyższej Izby Kontroli jej szef Krzysztof Kwiatkowski i przytaczał wstrząsające dane.

Czytaj też W rok umrze pół miasta. Porażający raport NIK o smogu.

Jak jest na południu Polski, w Nowym Sączu? Bywają takie dni, kiedy nad miastem snuje się brudna smogowa mgła, a na miejskim pyłomierzu po prostu brakuje skali.

- Z powodu zatrutego powierza i powikłań jakie wywołuje, w Polsce umiera ponad czterdzieści sześć tysięcy ludzi. To tak, jakby co roku znikało miasto wielkości Radomska - mówił Kwiatkowski i podkreślał, że sytuacja w kraju na tle UE nie uległa poprawie od poprzedniej kontroli z 2014 rok. Kwiatkowski podkreślał, że działania ministerstw oraz samorządów wojewódzkich i gminnych, z wyjątkiem nielicznych przypadków, były daleko niewystarczające.

[email protected] fot. Jm 

Tak oddycha się w Nowym Sączu




Obejrzyj zdjęcia:
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu