Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 1 listopada. Imieniny: Konrada, Seweryny, Wiktoryny
31/05/2012 - 06:13

Miejski cmentarz na ul. Mała Poręba? Negocjacje trwają

Nowy Sącz szuka miejsca pod budowę nowego cmentarza komunalnego. Rozważane są dwie działki przy ul. Mała Poręba, bo to jedyne w mieście miejsce, gdzie taka inwestycja może powstać. Nieruchomość trzeba jednak odkupić od prywatnych właścicieli.
Obie strony były już bliskie porozumienia, ale pojawił się nieoczekiwany problem, który może zniweczyć plany sądeckich włodarzy. Chodzi o pół miliona podatku, który miasto musiałoby zapłacić.
Furtkę do budowy cmentarza na dwóch działkach przy ul. Mała Poręba otworzyła wtorkowa uchwała Rady Miasta Nowego Sącza, która pozwoliła przesunąć środki w budżecie na ten cel.
 - Nieruchomość planujemy nabyć w drodze zamiany za nieruchomość znajdującą się przy ul. Tarnowskiej, której wartość została określona przez rzeczoznawcę majątkowego na kwotę 4 573 521 zł. Zamiana odbędzie się w formie jednego aktu notarialnego – przekonywał radnych Jerzy Gwiżdż, wiceprezydent Nowego Sącza.
Nie wspomniał jednak o przeznaczeniu tych terenów. Jak ustaliliśmy, miasto chce tam wybudować cmentarz.
- Tak to prawda. Taka lokalizacja jest tam przewidywana. Innej zabudowy w tym miejscu być nie może, oczywiście poza usługami związanymi z miejscem pochówku, czyli np. kwiaciarnią – potwierdza Marek Oleksy, kierownik referatu Wydziału Goedezji i Mienia Urzędu Miasta Nowego Sącza.
Jego zdaniem to jedyne miejsce w Nowym Sączu, gdzie taki cmentarz mógłby powstać.
- Latami sondowano już inne możliwości i okazało się, że nie ma alternatywy. Oprócz coraz gęstszej zabudowy problemem są też tereny zagrożone zalaniem w czasie powodzi. Tam nekropolii też nie można budować – dodaje Oleksy.

Jednak droga do rozpoczęcia budowy cmentarza na działkach przy ul. Mała Poręba jest bardzo długa i wcale nie musi zakończyć się sukcesem. Problemem jest kwestia własności tej nieruchomości. Przed wojną należała ona do rodziny Aleksandrow, potem przejął ją Skarb Państwa, a teraz jest w posiadaniu trzech prywatnych właścicieli.
Negocjacje w sprawie nabycia nieruchomości właśnie trwają. Obie strony są co prawda zainteresowane transakcją, ale niespodziewanie pojawił się problem, który może przerosnąć możliwości finansowe Nowego Sącza.

- Różnica wartości nieruchomości jest korzystna dla miasta. Z wyceny wynika, że właściciele wręcz musieliby coś dopłacić. Kłopot mamy jednak z podatkiem VAT, gdyż właściciele gruntów wpisali je do majątku swoich firm. To niestety oznaczałoby, że my musielibyśmy zapłacić VAT a kwota jest niebagatelna: ok. 500 tysięcy złotych. Gdyby nie to, targu dobilibyśmy w ciągu kilku tygodni. Jaki będzie efekt negocjacji? Tego nie wiem. Te pół miliona może sprawić, że miasta nie będzie stać na sfinalizowanie umowy – zaznacza Oleksy.

W tym wypadku jedynym wyjściem dla Nowego Sącza, w którym zaczyna już brakować miejsc pochówku, będzie wejście w spółkę z gminą Chełmiec. Wójt Bernard Stawiarski buduje bowiem cmentarz w Rdziostowie i nie wyklucza ewentualnej współpracy z władzami Nowego Sącza przy tej inwestycji.

BOS
Fot: BOS
 






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)