Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 23 października. Imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna
17/09/2021 - 12:40

Miał być koniec przewałek drobnych przedsiębiorców na VAT, jest nowe oszustwo

To miał być bat na szarą strefę. Trzy lata temu weszły w życie przepisy wprowadzające tak zwany split payment czyli podzieloną płatność przy podatku VAT. Miało już nie być sytuacji, w której przedsiębiorca inkasuje całą kwotę, a później znika wraz z podatkiem, który powinien odprowadzić do budżetu.

O co chodzi z podzielonym VAT-em? Założeniem tego modelu płatności jest jej podział na część, która trafiałaby do kieszeni sprzedawcy i tę, która ulokowana byłaby na specjalnym rachunku VAT.

 Wedle wprowadzonych trzy lata temu przepisów, wystawca faktury, w której płatność zostanie podzielona, będzie mógł swobodnie dysponować tylko kwotą netto. Innymi słowy płatność za nabyty towar lub usługę jest dokonywana w taki sposób, że zapłata odpowiadająca wartości sprzedaży netto będzie odprowadzana na rachunek bankowy dostawcy. Pozostała zapłata z kolei odpowiadająca kwocie podatku VAT trafiałaby na specjalne konto dostawcy – rachunek VAT, który będzie bezpłatnie prowadzony przez banki.

Jeżeli kontrahent zdecyduje się na realizację płatności z wykorzystaniem mechanizmu split payment, to kwota netto trafi na zwykły rachunek, a część odpowiadająca podatkowi zostanie przelana na konto VAT. - tłumaczył wtedy na antenie Polskiego Radia  Zbigniew Makowski - wicedyrektor Departamentu Podatku od Towarów i Usług w Ministerstwie Finansów. -  To rozwiązanie dobrowolne. Można dokonać przelewu do kontrahenta za fakturę w taki podzielony sposób, że część netto idzie na rachunek rozliczeniowy, natomiast kwota VAT wykazana na fakturze idzie na specjalne konto na rachunek VAT.

Oszukańczy proceder

Split payment miał być batem na szarą strefę. Ale… Polak potrafi i pojawił się oszukańcy pomysł. Zdarzają się przypadki przelewania kwoty brutto na rachunek VAT, na co zwrócili uwagę doradcy podatkowi. Według ekspertów, to może być wykorzystywane przez oszustów.

– Opisana sytuacja nie stanowi rozszczelnienia systemu. Środki trafiają na rachunek VAT, który podlega nadzorowi przez organy podatkowe - komentuje sprawę Anita Wielanek, rzecznik prasowy szefa Krajowej Administracji Skarbowej. -Podatnik nie ma pełnej swobody w dysponowaniu pieniędzmi znajdującymi się na rachunku VAT. Może przeznaczyć je na ściśle określone cele, a ich uwolnienie na rachunek główny poprzedzone jest analizą organów podatkowych.

Jerzy Martini, doradca podatkowy, uważa mechanizm podzielonej płatności za bardzo dobry pomysł, ale jak przekonuje, sam mechanizm bez dodatkowych działań nie jest w stu procentach szczelny. Oszukańcza metoda polega bowiem na tym, żeby wyciągnąć środki z konta, które powinno być chronione. Służą do nabycia towarów lub dóbr o wysokiej wartości, na przykład  nieruchomości czy pojazdów. Później dochodzi do ich szybkiej sprzedaży. To obejście całej logiki, która stoi za split payment,  tłumaczy Martini.

– Klienci potwierdzają, że można ustawić po stronie kwoty netto – zero, po stronie kwoty VAT – całą kwotę faktury brutto. W takiej sytuacji możliwe jest ze stałych środków zgromadzonych na rachunku VAT zapłacenie całej kwoty brutto faktury - mówi Marek Niczyporuk, doradca podatkowy i radca prawny z Kancelarii Ars AEQUI. - Przypuszczam, że są firmy, które wystawiają fakturę, uzyskują kwotę brutto, a później jakoś się rozliczają w towarze lub gotówce

Środki (nie)kontrolowane

Resort nie planuje zmian w obszarze „komunikatu przelewu” - informuje rzeczniczka Krajowej Administracji Skarbowej Anita Wielanek i dodaje, że w przypadku stwierdzenia wykorzystywania małej płatności podzielonej niezgodnie z założeniem, zostaną podjęte stosowne działania eliminujące nieprawidłowości. Jak dodaje rzeczniczka ewentualna zapłata z rachunku VAT kwoty brutto zamiast wartości odpowiadającej kwocie podatku VAT oznacza, że wyższa suma trafia na rachunek VAT kontrahenta, czyli nadal podlega nadzorowi organów.

– Podatnik nie musi występować o zwrot nadwyżki. Może przecież wyczyścić rachunek VAT, zużyć środki na zapłatę swoich bieżących zobowiązań podatkowych analizuje Jerzy Martini Naczelnik urzędu skarbowego nie analizuje tego, że przedsiębiorca przeznaczył kwotę na uregulowanie VAT-u. Jeśli podatnik wystąpił o uwolnienie tych środków, to urząd prawdopodobnie zorientowałby się, że coś jest nie tak po wcześniejszych etapach.

Anita Wielanek zaznacza, że przelanie innej kwoty niż równowartość podatku VAT z faktury nie jest sankcjonowane. Właściciel rachunku VAT, który otrzymał taką kwotę, nie ma możliwości jej zwrócenia do płacącego. Jedynym wyjątkiem są sytuacje, w których wystawiana jest faktura korygująca zmniejszająca wartość transakcji. Wówczas sprzedawca przelewa różnicę w zakresie kwot VAT z zastosowaniem MPP.  Zatem w takiej sytuacji kwota, która wpłynęła na rachunek VAT pozostaje na tym rachunku i podlega reżimowi MPP.

– Brak sankcjonowania przelania innej kwoty na rachunek VAT niż tylko równowartość podatku VAT może przyczynić się do częstszych tego typu przelewów. Z pewnością część podatników skusi wizja natychmiastowego i w zasadzie niekontrolowanego uruchomienia środków, dotąd zamrożonych, poprzez skorzystanie z takiej „pomyłki”. To może być uznane jako lepszy wariant niż wizja ubiegania się o zwrot środków z rachunku do US – stwierdza ekspert z Kancelarii Ars AEQUI.

Banki bez narzędzi

Rzeczniczka Krajowej Administracji Skarbowej podkreśla, że kwestie uznania i obciążenia rachunku VAT zostały uregulowane ustawą Prawo bankowe z  1997 roku. Jak tłumaczy, w przepisie tym nie przewidziano uznania rachunku VAT kwotą netto wynikającą z dokonania płatności z wykorzystaniem split payment. Resort nie odnotował przypadków dotyczących wpłat na rachunek VAT kwoty netto wynikającej z płatności z wykorzystaniem małej płatności podzielonej. Kwestia obsługi rachunków bankowych, w tym VAT-owskich pozostaje poza właściwością organów skarbowych.

– Bank nie jest w stanie zweryfikować systemowo, czy płatność na rachunek VAT dotyczy tylko tego podatku, czy całej kwoty brutto faktury i jest zgodna z fakturą VAT, na podstawie której dokonywana jest płatność. Błąd popełnia w poleceniu przelewu płatnik faktury realizujący przelew. Ponadto bank nie ma podstaw prawnych, by korygować takie płatności – informuje Krzysztof Rogowski, dyrektor departamentu klienta korporacyjnego Banku BPS S.A.

Jak zaznacza Piotr Rutkowski, zastępca rzecznika prasowego mBanku, to na nadawcy spoczywa sprawdzenie wykonywanego przez niego przelewu oraz kwot, jakie wpisuje w ramach Split Payment. Ustawodawca nie przewidział żadnych dodatkowych narzędzi, które umożliwiałyby bankowi weryfikację kwot umieszczonych w takim przelewie. W podobnym tonie wypowiadają się też przedstawiciele innych banków.

– Po stronie aparatu skarbowego ciąży obowiązek, żeby dokonywać tej weryfikacji. Moim zdaniem, najlepiej, żeby to było częściowo zautomatyzowane. Ciężko byłoby sobie wyobrazić przypadki, kiedy przeglądane są wszystkie rachunki vatowskie. Natomiast człowiek mógłby wchodzić na drugim etapie, gdy w systemie zapali się żółta lampka, że coś się nie zgadza – mówi Jerzy Martini.

Co na to ministerstwo finansów? Czytaj dalej na następnej stronie . Kliknij TUTAJ







Dziękujemy za przesłanie błędu

100 firm Sądecczyzny 2021 - katalog