Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 lipca. Imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny
14/12/2017 - 15:05

Konspol wyrusza z kurczakami na podbój chińskiego rynku

Konspol przymierza się do eksportowej ofensywy w Chinach. Jak na razie nic nie wyszło z wybudowania na Dalekim Wschodzie fabryki, ale z końcem listopada chińskie służby weterynaryjne otworzyły rynek na polski drób. Czy produkty sądeckiego przedsiębiorstwa podbiją podniebienia mieszkańców Państwa Środka?

Konsol już z sukcesem eksportuje swoje produkty do Japonii, teraz zamierza zawalczyć o podniebienia mieszkańców Państwa Środka? Chińskie służby weterynaryjne właśnie poinformowały o otwarciu swojego rynku na polski drób. Polska jest obecnie jedynym krajem Unii Europejskiej, który może tam prowadzić eksport drobiu.

Czytaj też Sądeczanie podbili Chiny przed prezydentem Dudą

- Wysyłamy produkty do Japonii, mimo że czasem jesteśmy drożsi niż Brazylijczycy czy Amerykanie. Japończycy chcą kupować nasze polskie, europejskie produkty. Chińczycy też będą chcieli kupować, mimo wyższej ceny - mówi na łamach branżowego portalu Rynek Spożywczyprezes Konspolu Konrad Pazgan  który podkreśla, że firma ma nowoczesne fermy, ubojnie i wytwórnie pasz.

Sumując to wszystko, nasz produkt jest w niskiej cenie i bardzo dobrej, jakości - dodaje.

Konsol przypuścił też ofensywę na kraje Europy Środkowej, Rumunię, Czechy, Węgry i Słowację.

- Te rynki są u nas trochę niedoceniane. Byliśmy zapatrzeni na Europę Zachodnią: Niemcy, Wielką Brytanię, Francję. A są to rynki bardzo trudne i smakowo nam obce. Natomiast mamy blisko nas kraje o podobnych smakach, gustach i dzisiaj zaczynamy na to mocno zwracać uwagę.

Czytaj też Nie ma szczęścia do zagranicznego biznesu następca króla kurczaków, Pazgan junior

Za równie obiecujący Konsol uważa rynek Europy Wschodniej, do którego dostęp jak na razie skutecznie blokuje embargo, jakie Rosja nałożyła na polskie, świeże mięso, także surowce i produkty gotowe. Sądeckie przedsiębiorstwo chciało wysyłać surowiec na Białoruś, tam przetwarzać go na wyroby gotowe i wysyłać do Rosji.  Kiedy wszystko było sfinalizowane i pozostało już tylko podpisanie umowy, Białoruś do odwołania wstrzymała import mięsa z Polski. 

Jmik fot. archiwum sadeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik