Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 26 maja. Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
01/02/2017 - 09:50

Koniec rejestracji SIM. Ile kasy można na tym stracić? Jak obejść system?

Jutro, czyli 2 lutego wszystkie niezarejestrowane karty SIM przestaną działać. Jak wygląda rejestracja? Zrobiliśmy mały test i kilka rzeczy nas niemile zaskoczyło. O co chodzi? Po pierwsze możecie stracić środki z karty a po drugie przy wyborze operatora do rejestracji macie związane ręce.

Zacznijmy od początku. Sieci komórkowe prześcigają się w ofertach: zarejestruj się u nas, a dostaniesz… I tu opcji jest sporo: darmowe minuty, po kilkaset złotych na doładowanie konto i hiperbiper internet. Sprawdzamy oferty i upatrzyliśmy naprawdę godną uwagi. Oczywiście nazw sieci podawać nie będziemy.

Idziemy do salonu  z naszą niezarejestrowaną kartą. I co słyszymy? Oferta jest dedykowana tylko do tych, którzy mają numer w konkretnej sieci. Masz kartę w sieci X, tylko w sieci X możesz ją zarejestrować. Ci, co maja karty od innych: Y, Z skorzystać z niej nie mogą. Ups. Pytamy wprost: - Dlaczego? Przecież z reklam wynika, że wybór należy do nas?  Słyszymy w odpowiedzi: - No tak po prostu jest.

Zobacz też: Koniec z anonimową kartą SIM. Nezarejestrowane zostaną wyłączone

Sprawdzamy ofertę operatora, od którego mamy SIM. Kiszka. Konkurencja daje lepsze opcje. I tu dobra informacja. – Musi pani zarejestrować kartę w swojej sieci X i potem przerejestrować numer do nas – słyszymy od miłej konsultantki naszego lidera. Od razu wyjaśniamy - tak jest zarówno, gdy chcemy zachować numer z opcją na doładowania jaki i wtedy, gdy chcemy wziąć abonament.

Ok. Idziemy z powrotem do salonu naszej sieci X. Rejestrujemy kartę. Trwa to dosłownie pięć minut, ale tylko dlatego, że akurat nie ma kolejek. Podajemy numer naszego telefonu i dowód osobisty. Natychmiast na telefon przychodzi sms z kodem weryfikacyjnym, który musimy podać z miejsca konsultantce, by formalności stało się zadość.

Zobacz też: Koniec haraczu za roaming! UE podjęła decyzję

Dostajemy poświadczenie rejestracji. Idziemy z powrotem do salonu Y, którego oferta nam bardziej odpowiada. Miła pani z miejsca nas pyta: - Czy do rejestracji wzięto pełne dane? Czy tylko numer telefonu, imię nazwisko i pesel?

Nie kryjemy zaskoczenia: - Ale o co chodzi? I słyszymy odpowiedź: - Bo jak tylko pesel, to wniosek o przeniesienie będzie odrzucony. Do przeniesienia numeru numer musi być zarejestrowany ze wskazaniem adresu, numeru dowodu osobistego i tak dalej.

Ok, ryzykujemy i podejmujemy próbę, choć trochę poirytowani, że wcześniej nikt takiej informacji nam nie przekazał. Konsultantka przygotowuje wszystkie dokumenty do przeniesienia numeru z sieci X do Y. Makulatury jest sporo, ale po jej wypełnieniu my już mamy temat z głowy. – A co ze środkami, które mamy jeszcze na karcie w sieci X? – pytamy, bo przypomina nam się, że jeszcze trochę dutków na koncie mamy. I znowu niemiłe zaskoczenie. – Przepadają – mówi wprost konsultantka, która radzi nam je wykorzystać w ciągu 24 godzin, bo tyle trwa procedura przeniesienia numeru.

Jeszcze jedna cenna informacja. – Żebyście państwo dodatkowo nie biegali proszę od razu iść do sieci X i zapytać jakie dane zostały zarejestrowane, jak nie ma wszystkich, to niech od razu uzupełnią i uaktualnią w systemie.

Zobacz też: Zarejestruj kartę SIM, bo wyłączą Ci numer! Na pohybel terrorystom

Wracamy do salonu X, konsultantka gwarantuje: "tak, zarejestrowane są wszystkie dane", wracamy więc spokojnie do domu. Po kilku godzinach na telefon przychodzi sms – dotychczasowy operator zgodził się na przeniesienie numery. I wszystko gra.

Ale dla tych, którym bardziej niż na numerze zależy na konkretnych bonusach mamy dobrą wiadomość. Wystarczy kupić jakikolwiek i gdziekolwiek starter X, by z oferty "rejestracyjnej" X skorzystać. Do skorzystania z bonusów za rejestrację w sieci X upoważnia nas numer z X a nie okres, przez jaki z tej karty korzystamy.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info / Fot. sxc hu







Dziękujemy za przesłanie błędu