Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 30 maja. Imieniny: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama
28/11/2016 - 10:15

Jest szansa na przywrócenie sądeckiej dyspozytorni pogotowia ratunkowego?

Czy do Nowego Sącza wróci dyspozytornia pogotowia ratunkowego? Wojewoda Małopolski Józef Pilch zapowiada, że to nie koniec walki o zamkniętą cztery lata temu placówkę.

Czy jest jeszcze szansa na to, że w Nowym Sączu znowu będzie dyspozytornia pogotowia ratunkowego ? Jak na razie resort zdrowia jest przeciwny tworzeniu dodatkowych filii. Ministerialni urzędnicy utrzymują, że dwie dyspozytornie Małopolsce wystarczają. Jedna znajduje się w Krakowie, druga w Tarnowie. Jednak wojewoda Józef Pilch w rozmowie z Sądeczaninem. Info  zapewnia, że batalia o przywrócenie, zlikwidowanej cztery lata temu sądeckiej placówki jeszcze się nie zakończyła.

 
Przeczytaj też Chaos. Ludzie będą umierać - ostrzegają pracownicy pogotowia

- Wedle rządowego projektu dwie dyspozytornie są przewidziane są dla województw, które mają od dwóch do  czterech milionów mieszkańców.  W opinii ministra zdrowia, tworzenie kolejnej jest nieuzasadnione, ale do rządowego dokumentu zamierzamy wnieść uwagi zapowiada Pilch. - Zaapelowałem do naszych parlamentarzystów, żebyśmy wspólnie podjęli tę inicjatywę. To byłyby poselskie poprawki. Tę dyspozytornie w Nowym Sączu absolutnie trzeba przywrócić. 

Przeczytaj też Wróci dyspozytornia pogotowia? Zbierają podpisy pod petycją

Wedle deklaracji wojewody, jeszcze przed świętami ma zamiar spotkać się z posłami i senatorami.

- Wspólnie przedyskutujemy  poprawki, jakie  zostaną wniesione do rządowego dokumentu dotyczącego ratownictwa medycznego. Ja ze swej strony na przywrócenie dyspozytorni pogotowia jestem przygotowany. Jest przecież sprzęt i pozostaje tylko wyrażenia zgody przez ministerstwa zdrowia. Całym sercem jestem za tym żeby ta dyspozytornia powstała, tym bardziej że region małopolski dostał osiemnaście nowych karetek pogotowia.

Przypomnijmy, że likwidacja sądeckiej placówki miała tragiczne w skutkach konsekwencje. Nieznający specyfiki  terenu dyspozytorzy z Tarnowa mają problem z określeniem miejsca, do którego trzeba wysłać pomoc, bo nazwy miejscowości powtarzają się nawet w obrębie jednego powiatu.  Rok temu doszło do dwóch fatalnych pomyłek, które spowodowały, że pomoc do pacjentów nie dotarła na czas. Dwie osoby zmarły.

Przeczytaj też Tragedia w limanowskiej Kamionce Małej. Kobieta zmarła w parę godzin po śmierci męża. Dyspozytor pogotowia ratunkowego pomylił miejscowości?

Dyspozytornia w Tarnowie dwukrotnie wysłała karetkę pod zły adres. W pierwszym przypadku karetka pogotowia zamiast do Kamionki Małej w powiecie limanowskim pojechała do Kamionki Małej w powiecie nowosądeckim. Pacjent, który się dławił zmarł. Karetka dotarła na miejsce po 26 minutach od wezwania. 

W drugim karetka zamiast do Zamieścia pojechała do Tymbarku. 28-letniego mężczyzny z problemami kardiologicznymi nie udało się uratować. W wyniku pomyłki adresów pomoc dotarła ok. 12 minut później niż mogła.

Przypomnijmy, że wojewoda małopolski Jerzy Miller w grudniu 2012 roku zdecydował o reorganizacji systemu ratownictwa medycznego. Wtedy została też zlikwidowana dyspozytornia pogotowia ratunkowego w Nowym Sączu. Odtąd mieszkańcy naszego regionu dzwoniąc po karetkę słyszą w słuchawce głos dyspozytora z Tarnowa. Zdaniem ówczesnych władz województwa, tak miało być bezpieczniej, wygodniej i taniej. 

Agnieszka Michalik, fot.archiwum Sądeczanina.Info







Dziękujemy za przesłanie błędu