Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 5 lipca. Imieniny: Antoniego, Bartłomieja, Karoliny
17/01/2020 - 14:30

Jak polegliśmy w walce z kopciuchami. Były wielkie plany, wyszła wielka klapa

- Zatrzymali się u mnie znajomi ze Szczecina, którzy na urlopie chcą pojeździć na nartach. Kiedy wrócili z Krynicy, myśleli, że coś się pali koło mojego domu – opowiada mieszkaniec Nowego Sącza. – Paliło się. W piecu do centralnego u sąsiada. A z komina walił czarny dym. I tak codziennie – dodaje. Czy wojna z kopciuchami jest jak walka z wiatrakami?

Która to już skarga na sąsiada w Nowym Sączu, który dymi z kopciucha na całą okolicę? Urywają się nasze redakcyjne telefony, zapełniają się skrzynki mailowe. Czy wojna z kopciuchami jest jak walka z wiatrakami? 

Czytaj też Zabijają nas w Nowym Sączu. Nie uwierzycie, czym ludzie palą w piecach

Zdaniem działaczy Krakowskiego Alarmu Smogowego plan redukcji emisji zanieczyszczeń z przestarzałych kotłów na węgiel i drewno jak na razie zakończył się w Małopolsce wielką klapą. Program ochrony powietrza dla województwa zakłada trzyletni plan redukcji emisji pyłu PM10. Po dwóch latach jego realizacji gminom udało się osiągnąć tylko 14 proc.

Krakowski Alarm Smogowy na podstawie „Efektów realizacji Programu ochrony powietrza dla Małopolski” sprawdził jak przebiega likwidacja „kopciuchów” w poszczególnych gminach w całym województwie.

Po dwóch latach obowiązywania Programu żadna gmina nie zrealizowała wymaganego celu redukcji emisji pyłu PM10. W ponad połowie gmin w Małopolsce zrealizowano mniej niż 15 proc. celu. Co więcej, aż w 15 gminach nie wymieniono ani jednego kotła.– podsumowują działacze organizacji. Z szacowanych 500 tys. małopolskich „kopciuchów” zlikwidowano w ciągu ostatnich dwóch lat zaledwie nieco ponad 26 tys.

- Przy tak powolnym tempie wymiany pozaklasowych kotłów, małopolskie powietrze będzie zanieczyszczone jeszcze przez ponad 30 lat – mówi Natalia Matyasik z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

- Jeśli w małopolskich gminach tempo wymiany pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno nie przyspieszy to poprawę jakości powietrza zauważy dopiero następne pokolenie mieszkańców województwa  - dodaje Matyasik. -Takie powolne tempo wymiany kotłów jest bardzo niepokojące. Już za trzy lata „kopciuchy” w Małopolsce staną się nielegalne, tymczasem w większości gmin nie widać  zaangażowania w proces wymiany kotłów -podkreśla . - Doświadczenia z krakowskim smogiem pokazały, że likwidacja kotłów na węgiel i drewno może prowadzić do poprawy jakości powietrza. Niestety cały czas obserwujemy wysokie stężenia pyłów w innych małopolskich miejscowościach, co wpływa na jakość powietrza w samym Krakowie.

Brak realizacji Programu ochrony powietrza może spotkać się z karami nałożonymi na gminy przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Do października 2019 roku suma kar nałożonych przez małopolski WIOŚ wyniosła 750 tys. zł. Kary mogą być zatem dotkliwe, mogą wynieść do 500 tys. zł dla jednej gminy.

Jak jest z kopciuchami w samym Nowym Sączu? Jest lepiej niż było, ale ciągle jest źle, taki jest bilans liczenia w mieście węglowych pieców. Starych palenisk ubyło, ale to ciągle za mało.

Strażnicy miejscy, którzy zapukali do blisko pięciu tysięcy domów w Nowym Sączu liczyli kopciuchy od maja. W mieście są dokładnie 4044 stare piece węglowe. To osiemset mniej niż trzy lata temu, kiedy odbyła się ostatnia inwentaryzacja.

Zachętą do likwidacji kopciuchów miały być programy Kawka i Czyste powietrze. Ten wynik wskazuje, na to, że oba przedsięwzięcia nie cieszyły się zbyt dużym zainteresowaniem. - Teraz realnie wiemy, ile taka wymiana mogłaby w Sączu kosztować -  komentował wyniki liczenia kopciuchów na antenie Radia Kraków Grzegorz Tabasz, dyrektor wydziału środowiska sądeckiego magistratu.

Aby zmobilizować mieszkańców do wymiany „kopciuchów” i zachęcić do stosowania nowoczesnych sposobów ogrzewania, konieczne jest podjęcie przez gminy wielu skoordynowanych działań, ale przede wszystkim mieszkańcy powinni być skutecznie poinformowani o przepisach zawartych w uchwale antysmogowej, o obowiązku wymiany kotłów i o nieuchronności kary – uważają działacze Alarmu Smogowego.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)