Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 24 listopada. Imieniny: Emmy, Flory, Romana
19/12/2016 - 15:30

Ile miasto zapłaci za 6 milionów od Pazgana? Jest wyrok w sprawie działki na Grottgera

Kolejna odsłona w sprawie dziesięcioarowego kawałka ulicy Grottgera, który miasto za ponad 6 milionów sprzedało firmie Konspol. Kazimierz Pazgan zapłacił miastu krocie, ale teraz miasto będzie prawdopodobnie musiało zapłacić odszkodowanie właścicielom działki, do której droga prowadziła. Jest wyrok w sprawie.

- Sąd ostatecznie uchylił decyzję w sprawie służebności tej drogi na korzyść pana Marka Poręby i drugiego właściciela działki położonej na terenie Konspolu – usłyszeliśmy dziś od nowosądeckiego radnego Piotra Lachowicza.

O co chodzi? Konsol już od dawna chciał kupić fragment Grottgera, który rozdzielał tereny należące do firmy. Tyle tylko, że to fragment jedynej drogi dojazdowej do działki o powierzchni 25 arów, która oprócz Marka Poręby ma jeszcze dwóch innych właścicieli. Poręba startował w przetargu, chciał powalczyć o dojazd z Pazganem, ale ostatecznie przegrał.

Zobacz też: Musiał wyjść do ubikacji! Gdyby nie musiał, Konspol zapłaciłby 10 milionów...

W maju 2015 roku projekt uchwały w sprawie sprzedaży ściągnięto z obrad sesji. Już wtedy radni opozycyjni z Platformy Obywatelskiej podnosili, że trzeba tę sprawę załatwić inaczej. Twierdzili, że nie można interesów Konspolu stawiać ponad interes innych sądeczan.

Konspol z kolei informował, że jeśli nie będzie mógł tej działki nabyć na własność, to będzie musiał przeprowadzić się z produkcją gdzie indziej. Oczywiście w konsekwencji pojawiła się sugestia, że wiązać się to będzie z ograniczeniem miejsc pracy.

Zobacz też: Miasto sprzedało Konspolowi kawałek ulicy Grottgera. Cena jak z Księżyca!

Tymczasem miasto odmówiło sądeczanom prawa do służebności drogi i nie czekając na ostateczne słowo sądu w tej sprawie działkę sprzedało. Teraz, po wyroku na korzyść m.in. Marka Poręby trzeba się teraz liczyć z konsekwencjami finansowymi tej decyzji – właściciele pozbawieni dojazdu najprawdopodobniej będą żądać od samorządu odszkodowania.

- Niechcący tę sytuację wykrakałem na sesji jak prosiłem, żeby miasto poczekało chociaż z miesiąc z decyzją o sprzedaży – mówi otwarcie Lachowicz.  

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu