Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 16 grudnia. Imieniny: Albiny, Sebastiana, Zdzisławy
przewiń w dół
Data Publikacji: 
07/12/2017 - 20:20

Co kupujemy pod choinkę, top 10 w sądeckich sklepach

Gwałtu, rety – nie bez kozery używamy tego określenia. Kupić trafiony prezent, to nie lada sztuka a już jest po Mikołajkach. Może kluczem do sukcesu będzie nasz materiał, w którym przedstawiamy najświeższe wieści, czego akurat w sklepach na początku świątecznej gorączki szukamy. W przypadku dzieci „naśladownictwo” jest w pełni uzasadnione. Ale i dla dorosłych znajdą się rozwiązania, które zagwarantują radość pod choinką.

Jeśli chodzi o dzieci, przynajmniej te młodsze, to nadal rynkiem rządzą modne akurat filmy animowane. Ponadczasowe okazują się zabawki wzorowane na bajkach „My Little Ponny” i „Kraina lodu” i oczywiście postacie i klocki lego z nieśmiertelnej sagi „Gwiezdne wojny”. W modzie utrzymują też się nawiązania do filmu: „Trolle” ido seriali: "Masza i Niedźwiedź" i "Miraculum: biedronka i czarny kot".

Co na zainteresowanie podobnymi zabawkami mówią sami dorośli? – Za taki kawałek plastiku człowiek musi zapłacić 60, 70, 80 i więcej złotych. W porywach coś się uda kupić taniej, ale ja osobiście wolałabym swoje dzieci przekonać do jakiś drewnianych klocków czy gier planszowych, ale łatwe to nie jest, bo inni rówieśnicy takie zabawki już mają… - usłyszeliśmy dziś w Biedronce na Zawadzie.

A jeśli już przy drewnianych wyrobach i grach planszowych jesteśmy. Tradycyjne klocki i wyroby z drewna wróciły na półki: są pociągi, autka, wagi, zestawy do zabawy w gotowanie. Wybór od Sasa do lasa.  Wśród gier i planszówek króluje gra Uno, klienci chętnie sięgają po planszówki Dixit, Pięć sekund czy Taboo.

Zobacz też: Co na prezent gwiazdkowy? Zobacz czego najczęściej szukamy pod choinkę

Są i rodziny, w których dzieciaki dostaną: komputer, tablet czy zestaw narciarski. – Pytam zazwyczaj, dla kogo klient szuka sprzętu i proszę mi wierzyć, rodzice stale obniżają poprzeczkę. Tablet potrafią kupić i dla pięciolatka – komentuje sprzedawca ze sklepu RTV/AGD. Odpowiedzią producentów jest sprzęt dedykowany dziewczynkom i chłopcom zarówno pod względem kolorystyki obudowy jak i samej funkcjonalności. – Przykre jest to, że większość rodziców mówi wprost, że tablet czy laptop ma służyć przede wszystkim do oglądania bajek na przykład na youtube - podsumowuje nasz rozmówca.

Ciągle dajemy się też ponieść reklamom i kupujemy dzieciom telefony. – Ale to akurat niezły pomysł, bo dzięki najróżniejszym aplikacjom możemy na bieżąco mieć informację, gdzie akurat dziecko przebywa.

Zostawmy dzieci, co ze starszymi? W sieciówkach opinie są podzielne. Na przykład niektórzy zachwalają, że najlepszym prezentem – szczególnie dla osób, które spotykamy właśnie od święta – są bony podarunkowe. – Wtedy każdy obdarowany wybierze sobie to, czego akurat potrzebuje i nie ma problemu z „pudłem” choćby w rozmiarówce – usłyszeliśmy w jednej z sądeckich galerii. Bony są o różnych nominałach i z całkiem przyzwoitym terminem ważności.

Zobacz też: Jak ustrzelić „okazję” przy kupowaniu prezentów i nie dać się wpuścić w maliny? Radzi rzecznik praw konsumenta [WIDEO]

Ponoć na Gwiazdkę unikamy prezentów intymnych, takich jak bielizna, bo krępuje nas świadomość, że wszyscy zgromadzeni pod choinką ją zobaczą. Chętnie za to sięgamy po biżuterię. Hitem są bransoletki, w których łączy się skórę albo czarną gumę z błyskotkami, biżuteria sygnowana znanym nazwiskiem aktorki czy celebryty. – Jest w czym wybierać, bo nawet w ekskluzywnych liniach są drobiazgi nawet i za 50 złotych. Na popularności straciły trochę zegarki, bo mało kto je już nosi – twierdzą sprzedawcy. To ważna informacja, bo w części rodzin ustalane są limity, ile można maksymalnie wydać na prezent.

- Mąż sobie zażyczył rękawiczki narciarskie i gogle – dzieli się celem swoich poszukiwań klientka sklepu sportowego. – Mówimy wprost, co chcielibyśmy dostać od siebie nawzajem, bo może nie ma już takiego dreszczyku jak przy prawdziwej niespodziance, ale nie ma też niezręcznego rozczarowania – śmieje się kobieta.

Zobacz też: Nowy Sącz: Już stroimy świąteczne choinki? Duch Bożego Narodzenia zawładnął handlem [WIDEO]

Powodzeniem cieszy się nieustannie galanteria – rękawiczki, szale, torebki. – Dzisiaj starsza pani mnie pytała na przykład o porządną aktówkę, w której mąż mógłby nosić i dokumenty i laptopa jak zajdzie taka potrzeba. Aktówki nie kupiła, bo wybór chce przemyśleć, ale wzięła za to portfel dla córki.

Ciągle chętnie uciekamy się do kosmetyków: zestawów do pielęgnacji, domowego Spa czy perfum. Oczywiście w najbardziej komfortowej sytuacji są ci, którzy dokładnie wiedzą, na co liczą i czego życzyliby sobie najbliżsi, ale pisanie listów do Mikołaja kultywuje się już tylko wśród dzieci.

ES [email protected] Fot.: archiwum sadeczanin.info 






Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017