Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
20/11/2018 - 23:10

Grzegorz Mirek o trzymiesięcznym opóźnieniu budowy mostu heleńskiego

Jak już pisaliśmy, budowa nowego mostu heleńskiego się opóźni. Wczoraj prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak zapytany przez portal „Sądeczanin.info” w tej kwestii powiedział to oficjalnie.

Jako pierwsi o tym poinformowaliśmy. We wtorek 20 listopada odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli przedstawiciele inwestora oraz wykonawcy. Omówiono zakres zaawansowania już wykonanych prac na budowanym moście, jak i to, co jeszcze zostało do zrobienia.

Czytaj także: Ryszard Nowak o moście heleńskim: nie ma złudzeń. Będzie opóźnienie

Zaraz po tym spotkaniu, pod zamkiem odbyła się konferencja prasowa z udziałem Grzegorza Mirka, dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu, który szczegółowo przedstawił między innymi harmonogram prac i to, co zostało zrealizowane przez wykonawcę. Szef MZD podał też przybliżoną datę, kiedy przeprawa przez Dunajec powinna być zakończona.

Most heleński, wbrew pierwotnemu terminowi nie zostanie oddany do użytku do końca roku. Jego budowa wydłuży się przynajmniej o trzy miesiące.

Jaki jest obecnie stan zaawansowania robót na moście? Łuk od strony osiedla Helena jest już zakończony. Tam są już zdemontowane podpory. Łuk od strony zamku też jest już domknięty. Obecnie trwają prace spawalnicze.

- Na dzisiejszym spotkaniu z wykonawcą obecny harmonogram robót odnieśliśmy do tego pierwotnego z października ubiegłego roku – mówi Grzegorz Mirek. – Określiliśmy, jaki zakres robót jest jeszcze do wykonania. Mam tu na myśli termin zakończenia realizacji tej inwestycji. Ustaliliśmy, że do zakończenia tej potężnej inwestycji wykonawca będzie potrzebował prawie trzy miesiące więcej, w porównaniu do pierwotnie zakładanej daty, czyli 31 grudzień tego roku.

Szef Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu odniósł się od razu do nasuwającego się wszystkim pytania skąd takie opóźnienie w realizacji inwestycji?

- Inwestycja rozpoczęła się w październiku ubiegłego roku. Wtedy też został przekazany wykonawcy plac budowy – tłumaczy Mirek. – Rozbiórka przeprawy, a więc rozpoczęcie tego decydującego etapu budowy planowana była w styczniu. Niestety, nie tylko Miejski Zarząd Dróg reprezentujący miasto realizuje tę inwestycję. Są także podmioty zewnętrzne, które wchodzą w to przedsięwzięcie, włącznie z wkładem finansowym, którego miasto nie musiało ponieść.

Roboty rozbiórkowe były uzależnione, co chciałbym zaznaczyć, od tego, kiedy inne podmioty wejdą w teren, na placu budowy, rozpoczną i zakończą prace. Mówię tutaj przede wszystkim o PGNiG, które przekładało sieć gazową. Rozpoczęcie prac rozbiórkowych starego mostu uzależnione było od zakończenia etapu przełożenia sieci gazowej. Początkowo prace te miały być zakończone w styczniu. Tak się jednak nie stało.

Prace rozbiórkowe rozpoczęły się z trzymiesięcznym opóźnieniem. Dyrektor Mirek wspomniał także na konferencji, że przeszkodami, które wpłynęły również na powstałe opóźnienie były letnie opady deszczu oraz powódź. Te nieprzewidziane utrudnienia wydłużyły prawie miesiąc realizację te inwestycji.

- Podczas powodzi, kiedy Dunajec gwałtownie przybrał, wykonawca musiał przerwać prace prowadzone w korycie rzeki. Potem musiał odtworzyć te elementy, który zostały uszkodzone przez wezbraną wodę – mówi szef MZD. – Przywrócenie tego, co zniszczyła woda do stanu pierwotnego zajęło około miesiąca.

Budowie nie sprzyjały też dni, kiedy solidnie wiało, a takich dni było kilkanaście. Skumulowały się one jesienią, kiedy  wykonawca realizował kluczowy etap inwestycji, czyli montował łuki. Wtedy prace na wysokościach nie mogły być prowadzone.

- Wykonawca starał się nadrobić czas (opóźnienie – przyp. red.), który wynikał z różnych czynników zewnętrznych – stwierdził Mirek. – Teraz już weszliśmy w okres jesienno-zimowy. Siłą rzeczy dzień jest krótszy, więc prace nie będą mogły być prowadzone tak intensywnie. Wykonawca cały czas dokłada starań, aby roboty przebiegały zgodnie z harmonogramem.

Jaki jest obecnie stan zaawansowania robót ? Wykonawca zrealizował około 75 proc tego, co sobie założył. Co zostało jeszcze do wykonania?

- Wykonawca będzie montował zbrojenie, deskował płytę mostu - wylicza Mirek. - Muszą być też podwieszone stalowe odciągi. Potem rozpocznie się wylewanie betonu.

Jest jeszcze sporo do wykonania. Postęp prac będzie zależał w zimie między innymi od pogody. Szef MZD zapytany na konferencji prasowej, czy nie można było przyspieszyć prac, wykonując je na dwie, albo trzy zmiany, odparł:

- Prace były prowadzone na dwie zmiany, ale również w soboty, ale nawet w niedzielę - odparł dyrektor Mirek.

Odpowiedział także na pytanie, czy inwestor przewiduje jakieś kary umowne dla wykonawcy za powstałe opóźnienie. Dyrektor Mirek wyjaśnił, że jeśli opóźnienie wynika nie z winy wykonawcy, to nie może być mowy on żadnych karach. Wspomniał też, że gdyby prace przy budowie mostu zaczęły się w styczniu tego roku, to dzisiaj można byłoby mówić o terminie otwarcia obiektu.

[email protected], fot. IM.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu