Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 22 października. Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa
26/07/2018 - 06:00

Dlaczego Dunajec dał popalić budowlańcom od mostu heleńskiego [ZDJĘCIA]

Woda opadła i dopiero teraz na placu budowy nowego mostu heleńskiego można było zrobić dokładny rekonesans i sprawdzić, jakie szkody wyrządziła wezbrana fala. Już wiadomo, że specjalistom od stawiania przeprawy Dunajec dołożył roboty.

Kiedy Dunajec w ledwie w kilka godzin zamienił się w oszalały żywioł, pod wodą znalazły utwardzone w korycie rzeki platformy, na których stały dźwigi. Maszyny w porę udało się usunąć. Teraz, kiedy woda opadła można było dokonać oględzin terenu.

Czytaj też W korycie Dunajca pracowali ludzie i maszyny. Rzeka pokazała "pazury" [ZDJĘCIA]

- Nazywane platformami miejsca, na których stoją dźwigi, są wykonane ze żwiru  i kamieni - mówi  Grzegorz Mirek, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. - Okazało się, że woda je uszkodziła.

Jak tłumaczy szef miejskich drogowców, wezbrana fala po prostu wypłukała część materiału. Żeby dźwigi mogły wjechać w koryto rzeki, trzeba ponownie usypać żwir i kamienie.

- Zrobimy to, kiedy woda całkiem opadnie. Od strony zamku już udało nam się to zrobić - dodaje Mirek i zapewnia, że na szczęście innych szkód na budowie nie ma.

Czytaj też Woda opadła, teraz leczą rany po ulewach na podmytych drogach

- Sama konstrukcja stalowa, czyli ruszt, jest oparta na podporach tymczasowych i znajduje się powyżej nurtu rzeki. Została odpowiednio zabezpieczona.

[email protected] fot. jm

Przy budowie mostu heleńskiego praca wre




Fotogaleria
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu