Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
29/07/2018 - 12:00

Czego to nie wymyślą: domy na wodzie w Nowym Sączu?! Może jeszcze na Dunajcu?

No czegoś takiego jeszcze w Nowym Sączu nie było. Urząd Miasta zaprezentował pomysły studentów architektury z Krakowa, którzy z blokowisk chcą przenieść sądeczan do domów na wodzie. Jesteście na to gotowi? I na jakim akwenie w Nowym Sączu można zrealizować takie projekty?

- Na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej stworzono koncepcje domów pływających na wodzie. Obiekty te mogą być zlokalizowane na stojących akwenach wodnych znajdujących się w Nowym Sączu i okolicy miasta – czytamy na wstępie informacji.

Na załączonych wizualizacjach są domy mieszkalne i budynki rekreacyjne.

Zobacz też: Nowy Sącz: To nie fatamorgana tylko nowy stadion Sandecji! [WIDEO]

I po tych kilku słowach sądeczanie pewnie od razu przywołują w myślach obraz rzek przepływających przez Nowy Sącz: Dunajca, Kamienicy czy Łubinki. Czy któryś z tych cieków wodnych nadaje się na to, by w ten sposób je zagospodarować? Czy młodzi projektanci w ogóle wiedzą, jak wyglądają rzeki w Nowym Sączu?

Co orzekli by specjaliści, dla których Dunajec nie nadaje się nawet do tego, by ustawić na nim most pontonowy? Przypuszczalnie nie kryliby sceptycyzmu.

Zobacz też: Nowy Sącz: Sandecja będzie miała swoje muzeum? Może nawet szybciej niż stadion

Ale gdy projekty semestralne, które przygotowali studenci w ramach współpracy Nowego Sącza z Wydziałem Architektury Politechniki Krakowskiej umiejscowić choćby na Jeziorze Rożnowskim albo nawet – szczególnie te rekreacyjne – na stawach przy Dunajcu czy w Starym Sączu temat nabiera zupełnie innego wymiaru.

Ale czy zamieszkalibyście w takim domu? Wyobraźcie sobie, że znalazł się inwestor, który odkupił prywatne tereny na stawach nad Dunajcem na Helenie i oferuje stworzenie całego wodnego osiedla. Kupujecie ten projekt?

ES e.stachura@sadeczanin.info Fot.: UM w NS

Domy na wodzie




Fot.: UM w NS






Dziękujemy za przesłanie błędu