Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 22 kwietnia. Imieniny: Łukasza, Kai, Nastazji
21/02/2024 - 08:45

Coraz surowsze kary za wrzucanie śmieci do złych worków lub pojemników plus odpowiedzialność zbiorowa

Coraz częściej można dostać karę za brak segregacji lub niewłaściwą segregację śmieci. Wywiązywanie się z obowiązków nałożonych przez przepisy z rosnącą aktywnością kontroluje straż gminna – tam gdzie jest lub urzędnicy gminy odpowiedzialni za środowisko.

Rzecz w tym, że gminy same też płacą kary jeśli nie wywiązują się z obowiązków nałożonych na nie przez przepisy ustawy o czystości i porządkach w gminach. Przewiduje ona m.in. coraz wyższe wskaźniki odpadów, które muszą trafić do recyklingu. By tak się stało, wcześniej muszą być odpowiednio posegregowane.

Mandat 500 zł lub grzywna 5 tys. zł

Kary mogą być indywidualne lub grupowe – to dotyczy zwłaszcza mieszkańców bloków spółdzielczych czy należących do wspólnoty mieszkaniowej.

Za brak segregacji śmieci lub wyrzucenie ich do niewłaściwych pojemników grozi mandat w wysokości 500 zł. I takie zazwyczaj nakłada straż gminna.

Jednak kara wzrośnie do 5 tys. zł jeśli wyrzucimy do pojemników materiały niebezpieczne. Trzeba przy tym wiedzieć, że w myśl przepisów za takie są uważane między innymi elektrośmieci. Oznacza to, że wyrzucenie do pojemnika z odpadami zmieszanymi czy innymi np. starego grilla elektrycznego czy nawet zepsutego czajnika elektrycznego grozi tak surowa kara.

400 procent opłaty za śmieci

Kary zbiorowe to wielokrotność opłaty podstawowej za śmieci – dwukrotność tej opłaty a nawet czterokrotność.
Jeśli więc taka opłata wynosi np. 15 zł miesięcznie od osoby, to gmina może nałożyć opłatę karną zwiększając tę stawkę do 30 zł a nawet 60 zł od osoby. Co ważne – kara ta zwykle nie jest jednorazowa a trzeba ją płacić przez wiele miesięcy.

Taką karę gmina nakłada na określoną wspólnotę czy spółdzielnię gdy zostanie ujawniony fakt braku segregacji lub złej segregacji. Czasami wystarczy, że jedna czy kilka osób nie wywiązuje się z obowiązków segregacji, a ukarana jest cała wspólnota. Gmina dostaje sygnał z firmy odbierającej odpady, czasami jest to efekt własnej kontroli.

Kiedy koniec odpowiedzialności zbiorowej?

Ten system jest krytykowany od lat, a im częściej stosują go gminy, tym większe wywołuje protesty. Jednak przygotowywane zmiany w przepisach wciąż nie następują. Nie ma – co do zasady, bo wiele gmin stosuje takie rozwiązania we własnym zakresie – indywidualnych worków na odpady z imiennym kodem kreskowym itp. Rozwiązań.

A problem narasta, bo w 2024 r. gminy muszą już zapewnić aż 45 proc. odpadów do odzysku, w przeciwnym wypadku zapłacą kary – oczywiście pośrednio obciążą one znów wszystkich, ale tym razem mieszkańców określonej gminy.  ([email protected]) fot. christels/pixabay  © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu