Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
26/05/2016 - 08:00

Co dalej z piwnicami pod muszyńskim rynkiem, które odkopali archeolodzy?

Czy średniowieczne piwnice odkopane przez archeologów spod bruku muszyńskiego staną się kolejną, turystyczną atrakcją uzdrowiska? Włodarze miasteczka marzą o tym, aby zabytkowe podziemia, które ujrzały światło dzienne mogłyby zamienić się w winiarnie, herbaciarnie, a może i galerie sztuki. Pytanie, kiedy wizje staną się rzeczywistością.

Rozpoczęte w ubiegłym roku badania archeologiczne, swym zasięgiem objęły obszar parkingu oraz teren zielony znajdujący się przy muszyńskim urzędzie miasta. W miejscu tym odkryto dwa, imponujące relikty piwnic wykonane z lokalnego piaskowca łączonego zaprawą wapienną. Te sekrety wyjawia archeolog Kamil Durda z Sekcji Archeo, firmy, która prowadziła wykopaliska.  

- Każda z piwnic posiadała przeszło 110 metrów kwadratowych  powierzchni użytkowej. Prowadziły do nich wejścia z poziomu rynku posiadające kamienne schody. Wnętrza doświetlane były okienkami szybowymi, których relikty widoczne są w ścianach piwnic. Co interesujące, we wnętrzu zachowały się także poziomy użytkowe, który najstarszy z nich datowany jest na okres XVII w. Pierwotnie piwnice przykryte były sklepieniami kolebkowymi, które niestety w początkowym okresie XX w. zostały uszkodzone, co doprowadziło do ich zawalenia i zasypania podziemnych przestrzeni - mówi o dokonanych odkryciach Kamil Durda

Jak wyjaśnia archeolog, odkopane obiekty, które łączą się ze znanymi ze źródeł pisanych piwnicami należącymi do biskupstwa krakowskiego, służyły jako podziemne magazyny do przechowywania win importowanych z terenu Węgier. Przypuszczalnie w okresie drugiej połowy XVII w. na piwnice przeniesiony został budynek ratusza, którego relikty również odsłonięto w trakcie prowadzonych prac badawczych.     

Kolejnym dokonanym przez archeologów odkryciem są pozostałości budynku więziennego, który znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie ratusza.

- Do czasów nam współczesnych zachowała się jego część piwniczna z tkwiącymi w jej ścianach żelaznymi elementami okuć i kajdan. Co ciekawe - podkreśla Durda -i ten obiekt najprawdopodobniej wzmiankowany jest w źródłach historycznych jako więzienie górne i dolne,na które, przypuszczalnie w zależności od ciężkości popełnionego czynu, skazywani byli przestępcy - dodaje archeolog.

Średniowieczne, muszyńskie piwnice już raz zostały odkopane. Było to blisko czterdzieści lat temu, w latach siedemdziesiątych. Ale wtedy nikt nie miał koncepcji ich zagospodarowania i dlatego na powrót je zasypano. Tera będzie inaczej - zapewnia burmistrz Muszyny Jan Golba.

- Z naszej strony istnieje ogromna determinacja, żeby niezależnie od ich stanu wykorzystać drzemiący w nich potencjał. Jeśli będą bardzo zniszczone, wówczas odpowiednio zabezpieczone, będą stanowić ekspozycję. Mamy jednak nadzieję, że którąś z piwnic uda się odtworzyć w pełnym wymiarze i wtedy będziemy mogli uruchomić tam stylową galerię, kawiarnię czy herbaciarnię.

W tej chwili trwają prace związane z adaptacją piwnic, ale jak mówi burmistrz, są pewne kłopoty z wyborem koncepcji, bo jeżeli sklepienia piwnic znajdujące się pod budynkiem starego ratusza zostałyby zrekonstruowane, wówczas ich sklepienia wychodziłyby ponad płytę rynku. Ten problem trzeba więc będzie rozwiązać, dodaje Golba i podkreśla, że to tylko jeden z elementów planu rewitalizacji muszyńskiego rynku.

- Docelowo będzie to miejsce wyłączone z ruchu, z zachowaniem dojazdu tylko dla mieszkańców, takie, które stałoby się atrakcyjnym miejscem dla turystów - mówi Golba. - Wreszcie płyta rynku zapełniłaby się kawiarnianymi ogródkami. Zabytkowa ulica Kościelna zamieniłaby się w quasi deptak, spacerowy trakt wiodący od rynku do zabytkowego kościoła pw. św. Józefa. Muszyna chce sięgnąć do swojej historii i przede wszystkim przywrócić urok XIX wiecznym kamieniczkom.

Koncepcję zagospodarowania i rewitalizacji zabytkowego centrum miasteczka opracowała już architektoniczna firma z Zamościa, ale burmistrz Muszyny z rezultatów nie jest zadowolony. 

- Ta wizja nie do końca odpowiada naszym wyobrażeniom, ponieważ nie zachowuje klimatu dziwiętnastowiecznego miasteczka z zachowaniem średniowiecznego układu rynku. Na razie rozmawialiśmy z kilkoma pracowniami architektonicznymi, które mają nam przygotować wstępne koncepcje zagospodarowania piwnic. Zobaczymy, którą wybierzemy.

Jaki jest realny termin rozpoczęcia prac nad rewitalizacją rynku? Jeśli miasto zdobędzie unijne fundusze, a potrzebuje blisko 10 milinów złotych, to przedsięwzięcie ruszy na wiosnę przyszłego roku.

Agnieszka Michalik

Fot: G.G







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)