Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 21 maja. Imieniny: Jana, Moniki, Wiktora
10/04/2024 - 07:10

Byli liderami światowego eksportu, teraz złapali zadyszkę. Czekają ich problemy?

Niemcy są niekwestionowanym liderem gospodarczym Unii Europejskiej i jednym z najważniejszych eksporterów towarów na świecie. Od zakończenia II wojny światowej, Republika Federalna Niemiec rozwija się, a poziom życia niemieckich obywateli stale się poprawiał. Ostatnie lata nie są jednak dla naszych zachodnich sąsiadów łaskawe. Już pandemia przerwała globalne łańcuchy dostaw, co zaszkodziło niemieckiemu handlowi. Następnie rosyjska inwazja na Ukrainę zmusiła Berlin do drastycznego ograniczenia importu tanich surowców. Czy niemiecka gospodarka złapie „zadyszkę”?

  • Wicekanclerz Robert Habeck krytykuje związki zawodowe odpowiedzialne za organizowanie strajków.
  • Robert Habeck stwierdził, że Niemcy nie mogą sobie pozwolić na skrócenie czasu pracy.
  • Niemiecka gospodarka może zacząć hamować z powodu „braku pracowników”.
  • Federalne ministerstwo sprawiedliwości zaproponowało ustawę mającą zmniejszyć biurokrację w firmach.
  • Debata nad ustawą budżetową w Bundestagu może być w tym roku wyjątkowo trudna.

Chociaż niemiecka gospodarka i społeczeństwo wykazują duży poziom stabilności na tle innych państw europejskich, to obecny rząd federalny może mieć powody do niepokoju. Niedawno przez kraj przetoczyły się strajki dwóch ważnych grup zawodowych: rolników i pracowników kolei. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ nie wszystkie postulaty strajkujących zostały spełnione.

Niemcy nie mogą sobie obecnie pozwolić na strajki w celu skrócenia czasu pracy (związek zawodowy pracowników kolei domaga się 35-godzinnego tygodnia pracy), powiedział federalny minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni). Liczba wszystkich godzin pracy nie jest wystarczająca. Dlatego potrzebne są zachęty finansowe dla osób starszych, aby mogły pracować dłużej, jeśli chcą - dodał.

Robert Habeck skrytykował niedawną dużą liczbę strajków w Niemczech. "W każdym razie obecnie jest trochę za dużo strajków lub kampanii na rzecz coraz mniejszej ilości pracy", powiedział polityk Zielonych w środę w Berlinie. "W tej chwili naprawdę nie możemy sobie na to pozwolić".

czytaj też Nie miał nic, teraz jest miliarderem! Trudno uwierzyć, że na tym zrobił biznes 

W tym samym czasie mówi się o 700 000 wolnych miejsc pracy, ale może ich być nawet dwa miliony. Problem ten zostanie zaostrzony przez ewentualny wzrost gospodarczy i starzenie się społeczeństwa.

Inny sposobem na stymulacje gospodarki ma być ograniczenie biurokracji. Według niemieckiego rządu, projekt nowej ustawy o ograniczeniu biurokracji przyjęty w środę (13.03.2024 r.) przez Gabinet Federalny ma przynieść firmom oszczędności rzędu 944 milionów euro. Według Federalnego Ministerstwa Sprawiedliwości najważniejszym punktem zmienionej ustawy o ograniczeniu biurokracji jest skrócenie okresu przechowywania dokumentów księgowych na mocy prawa handlowego i podatkowego z dziesięciu do ośmiu lat. Może to zaoszczędzić firmom 625 milionów euro na "kosztach przestrzeni, wynajmu i przechowywania".

"Dziś robimy kolejny krok w walce z wypaleniem biurokratycznym" - wyjaśnił federalny minister sprawiedliwości Marco Buschmann (FDP). Ustawa jest częścią pakietu, który ma przynieść łącznie trzy miliardy euro ulgi. Temat redukcji biurokracji pozostanie "odwieczną kwestią" w tym okresie legislacyjnym, wyjaśnił Buschmann.

Federalny minister gospodarki Robert Habeck wyraził podobną opinię: uchwalona ustawa jest ważnym krokiem. "Jednocześnie jasne jest, że nie możemy zatrzymać się w tym miejscu, aby osiągnąć zauważalną ulgę" - wyjaśnił Habeck. Ustawa musi zostać uzupełniona "o dalsze pakiety ulg tematycznych".

Te rozważania nad stanem gospodarki nakładają się na problemy budżetowe Niemiec. Dynamiczna sytuacja międzynarodowa wymusza zwiększenie wydatków na obronność. Budżet nie jest jednak z gumy i wymusza to ograniczenie wydatków w innych sektorach.

Lider grupy parlamentarnej SPD Lars Klingbeil chce, aby wyższe wydatki na obronność były finansowane z regularnego budżetu federalnego. "Zasadniczo uważam, że najbardziej sensowne jest zreformowanie zasad zadłużenia i umieszczenie wszystkich wydatków w budżecie podstawowym. Parlament musi być w stanie kontrolować wydatki", powiedział Klingbeil gazecie Handelsblatt, odnosząc się do apeli swojej partii o zwiększenie specjalnych aktywów Bundeswehry.

Czytaj też Piece gazowe, także w domach, idą do obowiązkowej likwidacji. Klamka już zapadła  

Klingbeil spodziewa się trudnych sporów podczas rozpoczynających się właśnie debat budżetowych. "W porównaniu do 2023 r., debaty budżetowe będą znacznie bardziej uciążliwe - być może nawet najtrudniejsze, jakich doświadczyłem w moim życiu parlamentarnym" - powiedział. "Jedno jest pewne: nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której będziemy przeciwstawiać sobie zasiłki na dzieci, emerytury, inwestycje i pomoc dla Ukrainy".

Czy więc widać pierwsze oznaki problemów gospodarczych w Niemczech? Najważniejszą gałęzią przemysłu pozostaje produkcja samochodów. Jest to swoisty barometr niemieckiej gospodarki. Jeśli ta produkcja znacząco wyhamuje, to będzie to oznaczało nie tylko problemy w Niemczech, ale w całej Unii Europejskiej. (ISW, Stefan Kasprzyk) fot.pixaby







Dziękujemy za przesłanie błędu