Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 18 czerwca. Imieniny: Elżbiety, Marka, Pauli
10/06/2024 - 19:40

Mówią, że wójt gminy niedaleko Nowego Sącza śpi na pieniądzach. Czy to może być prawda? [WIDEO]

Skoro macie u siebie tak wielką firmę, to pewnie wójt śpi na pieniądzach, to podszyte humorem stwierdzenie podczas gali wieńczącej samorządowy ranking, padło pod adresem Pawła Ptaszka, włodarza Tymbarku. Dlaczego? Bo gmina ma na swoim terenie przedsiębiorstwo należące do grupy Maspex, biznesowego giganta znanego w kraju i za granicą producenta soków. Taką tezę sformułował gospodarz gali Zygmunt Berdychowski. Co na to Paweł Ptaszek?

Z dr Pawłem Ptaszkiem, wójtem gminy Tymbark, rozmawia Zygmunt Berdychowski

Jesienią wygrał pan wybory i zaczął pan swoje rządy na kolejną kadencję. Co chciałby pan dać Tymbarkowi na kolejnych pięć lat?
- Rozwój Tymbarku powinien wynikać z synergii kilku czynników. Jednym z najważniejszych jest potencjał ludzki, stanowiący największy element rozwoju.

Jeśli już mowa o potencjale ludzkim, to ile gmina Tymbark musi dokładać do szkół?
-To około 4 miliony złotych, kwota niebagatelna w budżecie gminy w wynoszącym 55 milionów złotych. Ale to nie jest koszt. To jest inwestycja o najwyższej stopie zwrotu. Bo istotne są nie tylko projekty materialne, takie jak inwestycje.

Co stanowi największe wydatki w gminnym budżecie?
- Największy jest budżet inwestycyjny, który liczy ponad 20 milionów złotych. To jest również związane z rozbudową sieci wodno-kanalizacyjnej, co już kończymy oraz z modernizacją bazy oświatowej.

Jaki jest kolejny element pana strategii zarządzania gminą?
- Drugim ważnym czynnikiem jest przedsiębiorczość. Gmina Tymbark ma bardzo silną markę miejsca. Ta silna marka to zasługa należąca do grypy Maspex firma Tymbark.

Mówi się, że kiedy ktoś jest włodarzem gminy z takim przedsiębiorstwem na swoim terenie, to śpi na pieniądzach (śmiech). Czy w takiej sytuacji samorządowiec może mieć jakieś inne marzenia?
-Staramy się utrzymywać jak najlepsze relacje z Maspexem, ale to gracz globalny i znajdujące się na naszym trenie przedsiębiorstwo ma szersze perspektywy niż nasza gmina i cała Limanowszczyzna.

Staramy się tę markę miejsca wykorzystywać. Jeśli chodzi o przekonanie o tym, że śpimy na pieniądzach, to odsyłam do naszych wskaźników budżetowych, które pokazują, że podobnie jak inne samorządy mamy problemy z pieniędzmi. Bo pieniądz jest zawsze deficytowy. A co do marzeń…. Oczywiście, że je mamy. Staramy się działać lokalnie, ale myśleć globalnie.

To znaczy?
- Priorytet to budowa oczyszczalni ścieków, przedszkola i żłobka. Kolejny etap to zagospodarowanie czasu wolnego. Na Sądecczyźnie jest VeloDunajec, my chcemy mieć VeloŁososina. Już zaczęliśmy budowę pierwszych odcinków. Chcielibyśmy, żeby ścieżki rowerowe były wzdłuż całej rzeki Łososinki. Do tego dojdzie jeszcze platforma widokowa na Łopieniu.

Trzeci element rozwoju to dostępność komunikacyjna. Strategiczne znaczenie ma dla nas budowa linii kolejowej Podłęże-Piekiełko. Inwestycja przebiega przez naszą gminę. Ale mamy też koncepcję budowy drogi regionalnej Limanowa-Gdów, która przyczyniłaby się do przybliżenia Limanowszczyzny do aglomeracji krakowskiej. ([email protected])  wideo jm







Dziękujemy za przesłanie błędu