Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 6 lutego. Imieniny: Amandy, Bogdana, Doroty
28/11/2022 - 15:30

Najpierw zaraza, teraz wojna. Sądeckie Fakro Ryszarda Florka na zakręcie [WIDEO]

Najpierw pandemia, teraz wojna na Ukrainie… przedsiębiorcy i menadżerowie przechodzą trudny test zarządzania. Jakim wyzwaniom muszą sprostać obecnie firmy? Jaki scenariusz trzeba pisać na trudne czasy, w których jedni na kryzysie wygrywają inni tracą? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy sesji plenarnej Forum Gospodarczego w Tarnowie, która przebiegała pod hasłem „Przyszłość jest teraz. Gospodarka bez wróżenia z fusów”. Wśród dyskutantów był prezes Fakro Ryszard Florek.

czytaj też Szturm polityków, ekonomistów i przedsiębiorców na Małopolskę

Zanim przyszedł kryzys wywołany wojną na Ukrainie, najpierw była pandemia – mówił  prezes Fakro Ryszard Florek. - Na początku była dla budownictwa problemem, ale potem ludzie zamiast wyjeżdżać na wczasy, zabrali się za budowy i remonty, z czasem nastąpił wzrost produkcji 

- Z chwilą wybuchu wojny na Ukrainie, podniesienia stóp procentowych, inflacją, wszystko siadło. W przypadku Fakro produkcja spadła. Robimy przestoje w pracy, ale chcemy zatrzymać wszystkich i mamy nadzieję, że to się zmieni.

Rynek rosyjski stanowił 20 procent nasze go eksportu – mówił Ryszard Florek.  Na Ukrainie nasze okna dachowe można sprzedawać, ale tam jest wojna,  więc ludzie ich nie kupują. W sumie to duży uszczerbek w naszej sprzedaży.

- Próbujemy sobie radzić, ale w naszej branży ważne jest także to, czy system ochrony konkurencji, który jest dobry w Unii Europejskiej będzie funkcjonował w Polsce.  Bo na razie nie funkcjonuje. Polska tylko w branży okien dachowych traci przez to miliard złotych rocznie – mówił sądecki przedsiębiorca.

czytaj też Odważny i z wielką pasją. Sądecka firma Fakro ma superdyrektora

Uczestnikiem debaty był także Piotr Wachowiak, profesor ekonomii i rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.  Jak mówił, teraz przyszło wszystkim uczyć się nowej, wywołanej wojną rzeczywistości.

- Istnieją prawa ekonomii, ale do nowej sytuacji trzeba podchodzić elastycznie. Mamy inflację, osłabiony rozwój gospodarczy,  do tego dochodzi sytuacja na rynku pracy. Konieczna jest spójność między polityką fiskalną państwa. Trzeba też wdrożyć oszczędności. Dotyczy to zarówno gospodarstw domowych jak i przedsiębiorstw.

czytaj też Zemsta? Kulisy odwołania radnej Adamczyk z dyrektorskiej posady w krynickiej uzdrowiskowej spółce  

W tym kontekście ważne też było pytanie o pieniądze z Unii Europejskiej, których Polska ciągle jeszcze nie otrzymała z Brukseli. Małgorzata Jarosińska-Jedynak wiceminister resortu funduszy i polityki regionalnej podkreślała, że w sytuacji wysokich cen energii i gazu wywołanych wojną na Ukrainie, każde środki są Polsce niezbędne, po to, żeby je zainwestować w gospodarkę naszego kraju. - Chodzi o zarówno środki z Krajowego Planu odbudowy czyli 36 mld euro i środki z polityki spójności – 76 mld euro – mówiła wiceminister.  Są nam niezbędne po to, żeby wracać na właściwe ścieżki  rozwojowe sprzed pandemii i wojny na Ukrainie.

W sesji planarnej uczestniczyli także Sylwester Tabor, rektor Uniwersytet Rolniczego w Krakowie,  Krzysztof Zuba, członek zarządu i dyrektor ds. operacyjnych, Zakładów  Metalowych Dezamet oraz Henryk Łabędź prezes zarządu Zakładów Mechanicznych Tarnów([email protected]) fot.jm, Forum Gospodarcze







Dziękujemy za przesłanie błędu