Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 1 grudnia. Imieniny: Blanki, Edmunda, Eligiusza
24/11/2022 - 07:30

Ci, których w Nowym Sączu stać tylko na stare auto, do Krakowa już nie wjadą!

To jak wyrok na tych, którzy mają stare samochody. Kraków ma być wolny od smogu z wydechowych rur. Radni przegłosowali uchwałę o wprowadzeniu w całym mieście Strefy Czystego Transportu. To oznacza, że do stolicy Małopolski nie będą mogły wjeżdżać samochody o największej emisji spalin czyli te starsze.

Wszyscy, także w Nowym Sączu, walczą ze smogiem z kominów. Rzadziej mówi się o smogu, który truje nas z rur wydechowych. Tymczasem równie groźna jak emisja pyłów z kopciuchów jest mieszanka trucizn wydobywających się z rur wydechowych tysięcy aut szczelnie wypełniających ulice miast. Czy zanieczyszczenie powietrza w miastach i gminach będzie mniejsze? Mają to sprawić Strefy Czystego Transportu. Pierwsza będzie w Krakowie. Taką decyzję podjęli radni.  

Jak będzie działać Strefy Czystego Transportu w Krakowie

Strefa obejmie obszar całego miasta i zostanie wprowadzona w dwóch etapach. Do miasta będą mogły wjechać tylko samochody spełniające normy emisji spalin. W dwóch etapach między 2024 a 2026 rokiem dostępu do miasta zostaną pozbawiani kierowcy kolejnych, najstarszych, samochodów. Według szacunków urzędników, strefa pozwoli usunąć z ulic jedną piątą pojazdów i poprawi jakość powietrza o połowę.

czytaj też Prezydent Handzel robi to dla nich. Ludzie w Sączu są wściekli i pytają: gdzie jest policja! [ZDJĘCIA] 

Ludzi nie stać na nowe samochody

Głosowanie podczas sesji poprzedziła kilkugodzinna dyskusja, podczas której samorządowcy wskazywali mankamenty takiej decyzji. Między innymi zwracali uwagę na wysokie koszty, jakie mieszkańcy będą musieli ponieść na skutek wprowadzania Strefy. Tysiące rodzin będzie musiało wymienić samochody, a one będą coraz droższe argumentował Grzegorz Stawowy z klubu Platforma-KO.

Z kolei radny Mariusz Kękuś z Prawa i Sprawiedliwości wyraził obawy, że z powodu braku auta spełniającego normy, Strefa Czystego Transportu uniemożliwi ludziom spoza miasta dotarcie do pracy, na uczelnie czy do szpitali. Jak podkreślał samorządowiec, miasto powinno zaoferować mieszkańcom i przyjezdnym coś w zamian, na przykład metro, za którym krakowianie opowiedzieli się w referendum w 2014 r., a do dzisiaj się go nie doczekali.

Padały też argumenty, że wprowadzenie strefy będzie kosztowało mieszkańców miasta znacznie więcej niż wymiana pieców, która była dofinansowywana z programów rządowych.  Na wymianę aut dofinansowania nie będzie.

Wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig  przyznał, że to niezwykle trudna uchwała, bo chociaż jest zgodna z prawem, to  ogranicza prawo własności i daje poczucie niesprawiedliwości wobec tych, którzy nie będą mogli w przyszłości wjechać do miasta. Jednak – podkreślił wiceprezydent –takie rozwiązanie jest potrzebne i będzie czas na przygotowanie się do wejścia w życie nowych przepisów.

Za uchwałą o strefie czystego transportu zagłosowało dwudziestu czterech radnych. Przeciw było trzynastu radnych klubu Prawo i Sprawiedliwość. Dwóch radnych wstrzymało się od głosu.

czytaj też Czy polityczny „poziom smrodu” może przekroczyć granice w małopolskim sejmiku?  

Za wprowadzeniem Strefy Czystego Powietrza od dawna opowiadali się aktywiści  Alarmu Smogowego

- To bardzo dobra wiadomość – ocenia aktywistka organizacji Anna Dworakowska.  Alarmu Kraków po raz kolejny okazał się liderem walki o czyste o powietrze. Trzy lata po wprowadzeniu zakazu palenia węglem i drewnem władze miasta zdecydowały się na bardzo potrzebny krok, jakim jest ograniczenie emisji zanieczyszczeń z ruchu samochodowego. Ta zmiana przełoży się na poprawę jakości powietrza w mieście, a co za tym idzie na zdrowie mieszkańców. Warto przypomnieć, że spaliny Diesla są uznawane przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem za substancję o udowodnionym działaniu rakotwórczym.

Tak truje smog z wydechowych rur

Ruch samochodowy znacznie przyczynia się do zanieczyszczenia powietrza w mieście. Dobitnie potwierdzają to odczyty ze stacji monitoringu na krakowskich Alejach Trzech, gdzie w tamtym roku mieliśmy 105 dni smogowych. To była najgorsza stacja w całej Polsce. Tutaj, w centrum Krakowa, mieście, które odważnie walczy ze smogiem. Widzimy też ogromne różnice między Alejami a pozostałymi stacjami. Na przykład na Kurdwanowie było 60 dni – to jest ta różnica, to jest to, co robi nam transport samochodowy w obecnej niekontrolowanej formie – przekonywała.

- Pojazdy z silnikami Diesla zostały potraktowane bardziej surowo, ponieważ w porównaniu z odpowiednikami benzynowymi emitują kilka lub kilkanaście razy więcej zanieczyszczeń ze spalin. Dla porównania, samochód z 2001 roku z silnikiem benzynowym emituje podobną ilość zanieczyszczeń jak samochód z 2014 z silnikiem Diesla – tłumaczy Bartosz Piłat, koordynator ds. transportu w Polskim Alarmie Smogowym.

- Wprowadzona dziś przez radnych Krakowa zmiana cieszy się poparciem mieszkańców miasta – około 65 proc, osób w badaniach prowadzonych przez KAS popierało wyeliminowanie ruchu starszych Diesli z miasta – dodaje Dworakowska.

czytaj też Szykuje się dziura, głęboka na 300 milionów. Tak skroili małopolski budżet 2023 roku

Obecnie wymogów Strefy Czystego Transportu  nie spełnia około jedna piąta aut (21 proc.) poruszających się po mieście. Grupa ta emituje większość zanieczyszczeń – odpowiadają one za około 85 proc, pyłów i 50 proc. tlenków azotu generowanych przez samochody. Ze względu na naturalną wymianę samochodów, bez wprowadzenia strefy odsetek takich aut spadłby do 13 proc. w 2026 roku, kiedy to przepisy będą wchodzić w życie.([email protected]) fot.jm







Dziękujemy za przesłanie błędu