Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 3 lutego. Imieniny: Błażeja, Joanny, Telimeny
25/02/2015 - 11:59

Nowy Sącz okiem Kazacha. Miasto sprzeczności?

Do naszej blogosfery dołączył student z... Kazachstanu. Niespełna dwudziestoletni Giennadij Zacharow, który od października studiuje w sądeckiej Wyższej Szkole Biznesu pojawił się niespodziewanie w redakcji naszego portal oznajmiając, że chciałby odbyć u nas dziennikarską praktykę.
Najpierw sądziliśmy, że Gienio, bo tak go nazywamy, jest z pochodzenia Polakiem, potomkiem naszych rodaków wywiezionych przez Sowietów do Kazachstanu. Ale Kazach okazał się być czystej krwi… Rosjaninem. Jego rodzice - Rosjanie - mieszkali w Kirgistanie, gdzie urodziła się matka Gienia. Przed pięcioma laty z rodzinnego kraju rosyjską rodzinę wygnała rewolucja. Osiedlili się w Kazachstanie. I tak Gienek został rosyjskim Kazachem z Kirgistanu.

Mieszka w Ałma Acie, gdzie studiuje dziennikarstwo i Public Relations. Pasjonuje go fotografia i filmy dokumentalne. Jego uczelnia to odpowiednik sądeckiej szkoły biznesu - University of International Business. Do Nowego Sącza przyjechał na rok. Studiuje zarządzanie. 

- WSB-NLU oferuje dobre studia w dobrej cenie - mówi Giennadii. - Za studia na uczelni w stolicy Kazachstanu trzeba zapłacić o wiele drożej. Poza tym to dobra, rozpoznawalna marka. Rok studiów na tej polskiej uczelni to prawdziwy atut w CV. Myślę, że kiedyś pomoże mi to znaleźć dobrą pracę.

W naszej redakcji Gienek chce pisać artykuły i robić zdjęcia. Przyjęliśmy rosyjskiego Kazacha z otwartymi ramionami, choć... nie mówi ani słowa po polsku. Zna za to biegle angielski, w którym ma zamiar spisywać swoje przemyślenia na temat Nowego Sącza. Wiedzeni ciekawością, zdecydowaliśmy się na tłumaczenie angielskich tekstów Gienka.

Co chłopak z Kazachstanu może dostrzec w Nowym Sączu? Okazuje się, że bardzo wiele. Zachęcamy do lektury debiutanckiego tekstu Gienia, jak również rzucenia okiem na galerię zrobionych przez niego zdjęć.


(mika)
*******
Nowy Sącz. Miasto sprzeczności?

Studenci z Kazachstanu w Polsce? To dziwne, ale jest nas tutaj naprawdę dużo. Już wcześniej słyszałem o tym mieście. Od tych, którzy tutaj studiowali, jak i od tych, którzy jeszcze tu studiują.

Jaki jest Nowy Sącz? Małe miasto studentów. Miasto milionerów. Duża uczelnia z możliwościami. Powiew młodości. Cóż... jest jedna rzecz, którą bardzo dobrze rozumiem w życiu. Czas wszystko wyrównuje. Nawet najbardziej hałaśliwe miejsce na świecie może się zmienić w małe, przytulne, ciche miasteczko. Może nawet zbyt ciche.

Witam w Nowym Sączu. Miejscu, gdzie czas zwalnia. Jestem studentem i przyjechałem by się tu uczyć przez rok. Minęły cztery miesiące, więc mogę już chyba wyciągnąć jakieś wnioski. Wygląda na to, że w tym mieście ludzie chcieli znaleźć spokojne miejsce do życia. I znaleźli to tutaj. Ślady przeszłości są widoczne wszędzie. Piękne pozostałości zamku królewskiego, wspaniały rynek, deptaki. Bardzo spodobał mi się Sądecki Park Etnograficzny. Czuć te 700 lat historii. Dobrze zorganizowany system transportowy, super dworzec kolejowy. Cudne budynki w starym mieście, z fasadami zdobionymi płaskorzeźbami i stiukami. Prawdziwa stara Europa. Stara.
Z dnia na dzień wydaje mi się, jakby samochody zwalniały. Ludzie też. W miejscach gdzie jeszcze parę lat temu tętniło życie, dziś cisza i spokój. I czuje się ten duch wspomnień, przeszłości.

Ale to właśnie przeszłość. Gdzie jest to, co nowoczesne? Gdzie ci ludzie - młodzi i twórczy? Co z przyszłością miasta? To pytanie, które sobie zadaję. Spędzę tu jeszcze cztery
miesiące, mam nadzieję, że znajdę odpowiedź.

Może to dlatego, że jest zima. Może…

Giennadij   Zacharow

Tłum. (mika)
 






Dziękujemy za przesłanie błędu