Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 30 maja. Imieniny: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama
20/09/2020 - 16:05

"Będzie ciężko, wiem, ale dam radę!"

Będzie ciężko, wiem, ale dam radę! – powtarzałam w myślach. Ile razy wchodzi się na najwyższy szczyt świata? Pewnie tylko raz w życiu. Dam radę! Cokolwiek zdarzy się po drodze – śnieg, lód, wichura, brak tlenu, zmęczenie – dam radę!

Wulkan Mauna Kea

Niektórzy uważają, że Mauna Kea jest przodkiem wszystkich ludzi na Hawajach. Inni twierdzą, że jest pępkiem świata połączonym ze światem bogów. Wszyscy wiedzą, że jest święta. Kiedyś na szczyt mogli wchodzić tylko specjalnie przygotowani kapłani.

Mauna Kea, Biała Góra, ponieważ na jej szczycie czasem leży śnieg.

Pamiętam, że chciałam zorganizować wyprawę na szczyt Mauna Kea w styczniu albo w lutym i okazało się, że na wierzchołku w tym czasie częste są zamiecie i zawieje śnieżne tak silne, że wspinaczka staje się niemożliwa.

Ale wreszcie przyszedł ten dzień!

Będzie ciężko, wiem, ale dam radę! – powtarzałam w myślach. Ile razy wchodzi się na najwyższy szczyt świata? Pewnie tylko raz w życiu. Dam radę! Cokolwiek zdarzy się po drodze – śnieg, lód, wichura, brak tlenu, zmęczenie – dam radę!

Punktualnie o drugiej po południu wsiadłam do specjalnie oznaczonego samochodu. Włożyłam grubą kurtkę, czapkę, szalik i rękawice. Ruszyliśmy w drogę. Przez czarne hawajskie pustkowia zastygłej lawy. Nic mnie już nie dziwiło. Byłam w totalnej gotowości do stawienia czoła wszystkim wyzwaniom, jakie napotkam po drodze. Miałam mocne buty, zapas wody, ciepłe ubranie i wegańskie batony energetyczne na wypadek, gdybym potrzebowała wsparcia.

Jechaliśmy w ciszy. Coraz wyżej i wyżej. Kamyki zgrzytały pod kołami samochodu.

Cała góra ma 10 200 metrów wysokości. Odcinek nad powierzchnią ziemi wynosi 4260 metrów. Wyzwanie. Zacisnęłam ręce w pięści. Pełna gotowość. Nie mam pojęcia na jakiej jesteśmy wysokości, ale czuje się rozrzedzone powietrze. Coraz mniej tlenu, ciężko oddychać. Nabieram głęboko powietrza do płuc, ale mam poczucie, że brakuje mi tchu. Że się duszę. Najważniejsze to zachować spokój. Oddychać równomiernie, spokojnie. Bo jeśli spanikujesz i zaczniesz chwytać powietrze histerycznie płytkimi haustami, to będzie jeszcze gorzej. Nie tylko będziesz miał wrażenie, że się dusisz, ale naprawdę będziesz niedotleniony, co jest niebezpieczne dla całego organizmu.

Beata Pawlikowska, fragment książki „Blondynka na Hawajach”, więcej fragmentów do przeczytania i posłuchania: https://beatapawlikowska.com/blondynka-na-hawajach-2/







Dziękujemy za przesłanie błędu