Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 17 czerwca. Imieniny: Laury, Leszka, Marcjana
15/12/2022 - 15:30

Powiada się, że znajomość nowych obyczajów to szansa na lepsze kontrakty

Rytm współczesnej, zglobalizowanej i zmediatyzowanej mody nakłada się na dynamikę obyczajów; można nawet powiedzieć, że moda zastępuje obyczaje, gdyż działa dziś w tych samych pasmach komunikacji społecznej.

Fragment rozdziału Przemiany polskiego obyczaju (ostatnie dekady)

Obyczaje w nowych środowiskach innowacyjnych (biznes) zmierzają do rytualizacji. Sztywność i swoista ostentacyjność rytuałów zastępuje brak środowiskowych tradycji, które w PRL kojarzono w sposób deprecjonujący, m.in. ze środowiskiem tzw. badylarzy i prywaciarzy. Stąd też rozpowszechnienie quasi-rytuałów czy form rytuałopodobnych, których scenariusze piszą psycholodzy biznesu, specjaliści PR, przypominający nierzadko kapłanów prowadzących nowe liturgie.

Powiada się, że znajomość nowych obyczajów to szansa na lepsze kontrakty. Kreatorzy public relations (pierwsze agencje w roku 1990) chcieliby działać jak niewidzialna siła obyczaju, a wykreowane przez nich postaci miałyby osiągać prestiż dawnych elit urodzenia. Towarzyszy temu rozwinięty rytuał konferencji prasowych (z gadżetami i bankietami) oraz bogate już życie klubowe. Nowe środowiska domagają się wręcz swoich obyczajów (zapytują o nie m.in. psychologów, kulturoznawców i antropologów kultury), gdyż korporacyjne kodeksy postępowania oraz normy prawne wydają się nazbyt formalne, nie towarzyszy im charakterystyczna dla obyczaju mieszanina spontaniczności i rutyny oraz religijnych czy mitologicznych waloryzacji.

Obecność obyczajowej otoczki, z jej funkcjami regulacyjnymi, znajduje potwierdzenie w coraz bardziej ustabilizowanym kodzie ubioru (dress code), dziewiętnastowiecznym, pochodzącym z Wielkiej Brytanii wynalazku, ale również w coraz bardziej skonwencjonalizowanym świecie przedmiotów, wskazujących najczęściej na aspiracje lub przynależność do sfery luksusu. Charakterystyczna była jedna z pierwszych polskich reklam telewizyjnych okresu transformacji, pokazująca w roku 1989, jak „ubrany w dżinsy i sweter, szary obywatel z plasteliny […] dzięki pomocy firmy Uniwersal przekształcał się w biznesmena w garniturze z teczką dyplomatką w ręku”. […]

To głównie w nowych środowiskach innowacyjnych narasta samowiedza obyczajowa, stając się osobną kompetencją kulturową (etykieta), co kiedyś obserwowaliśmy w kręgach dworskich, kręgach „ludzi zabawy” czy „dobrze wychowanych” (według terminologii Znanieckiego). Nie zauważymy tego w środowisku robotniczym, uniwersyteckim czy w całej tzw. „budżetówce”.

Kod ubioru pozwala zidentyfikować np. status „prezesa firmy”, a największe znaczenie mają tu krawat, buty, zegarek czy wieczne pióro, a więc już nie samochód czy dom. Te dobra są tak samo dostępne ludziom spoza „towarzystwa”. Używam tego staroświeckiego pojęcia, choć straciło ono na znaczeniu, gdyż „towarzystw” jest wiele i bywają wobec siebie konkurencyjne.

Spełniający funkcję różnicująco-identyfikującą obyczaj ludzi biznesu jest tym bardziej wyrazisty, im dogłębniej działają demokratyzujące i unifikująco-różnicujące mechanizmy mody analizowane np. przez Simmla (33). Rytm współczesnej, zglobalizowanej i zmediatyzowanej mody nakłada się na dynamikę obyczajów; można nawet powiedzieć, że moda zastępuje obyczaje, gdyż działa dziś w tych samych pasmach komunikacji społecznej.

Roch Sulima, Powidoki codzienności, wydawnictwo ISKRY 2022







Dziękujemy za przesłanie błędu