Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 17 czerwca. Imieniny: Laury, Leszka, Marcjana
16/12/2022 - 15:35

Czym jest otaczanie się przedmiotami luksusowymi?

Luksus ma swój kodeks, który trzeba znać, i pod tym względem ludzie luksusu pragną przypominać dawnych ludzi honoru, a najlepsze marki zdają się zastępować dawne herby.

Fragment rozdziału Przemiany polskiego obyczaju (ostatnie dekady)

Ponadśrodowiskowy charakter współczesnej mody redukuje jej dawne funkcje identyfikująco-różnicujące, osłabia jej rolę jako względnie trwałego wyznacznika procesów stratyfikacyjnych. Taki stan rzeczy aktywizuje strategie osiągania środowiskowego prestiżu, przywraca – nieobecne przez długie dziesięciolecia – pozytywne, sensotwórcze znaczenie luksusu.

Czym jest otaczanie się przedmiotami luksusowymi? Luksusowe są przedmioty, ale nie idee. Można powiedzieć, że istnieją one po to, aby mogła realizować się przyrodzona człowiekowi odwieczna pokusa wytwornego i bezinteresownego trwonienia dóbr oraz czerpania z tego satysfakcji. Istota luksusu polega na używaniu rzeczy, które ostentacyjnie kumulują nadmiar wartości. Luksus nie polega na gromadzeniu czy kolekcjonowaniu takich przedmiotów. Rzeczy luksusowe to nie kapitał ani skarb. Prawdziwy luksus to styl, a nie świadectwo ciułactwa czy dorobkiewiczostwa. Luksus ma swój kodeks, który trzeba znać, i pod tym względem ludzie luksusu pragną przypominać dawnych ludzi honoru, a najlepsze marki zdają się zastępować dawne herby. Rzeczy luksusowe nie znają hierarchii, są jedyne wśród innych rzeczy luksusowych. Ekskluzywne magazyny w Polsce coraz częściej prezentują rzeczy luksusowe i budują wokół nich biografie ich użytkowników.

Wszystkie te stare, ale w naszej sytuacji nowe problemy luksusu, prestiżu, snobizmu nabrały znaczenia w drugiej połowie lat 90., kiedy środowiska biznesowe zaczęły się wyodrębniać kulturowo, w czym ogromną rolę odegrały nowe zwyczaje i obyczaje. W publicystyce i potocznych narracjach, ale też w refleksji socjologicznej powróciły pytania o kształt współczesnej struktury społecznej. (...)

W mediach masowych odżyły z wielką siłą potoczne figury myślenia o porządku społecznym, nawiązujące niekiedy aż do treści mitu organicznego. Ostentacyjna, wynikająca niejako z konieczności, z potrzeby kulturowego zaistnienia, obyczajowość nowych środowisk spowodowała odnowienie, niekiedy paradoksalne w skutkach, starego dyskursu nierówności.

Powróciła w myśleniu społecznym opozycja wieś – miasto, której wartość diagnostyczna wydawała się już dawno wyczerpana. Powróciła stylistyczna figura miastowego i wiejskiego stylu życia, która okazała się refiguracją odwiecznej opozycji pańskie – chłopskie. Paradoksalnie, „wiejskimi” są – w dyskursie potocznym – zamknięte za płotami warszawskie osiedla „nowobogackich”. Przez warszawskie gazety („Gazeta Stołeczna”) przetoczyła się kolejna po wojnie dyskusja o „tutejszych” i „napływowych”, o rdzennych, dobrze urodzonych warszawiakach i nierzadko ostentacyjnych dorobkiewiczach z prowincji, którzy okazali się przecież ludźmi bardzo mobilnymi, dobrze wykształconymi, a przez to zabierającymi pracę i przestrzeń życiową w stolicy. Na marginesie dodam, że 80% pacjentów warszawskich poradni terapeutycznych stanowią właśnie ci przybysze, którzy stracili oparcie w rodzinie, obyczaju czy grupie towarzyskiej.

Roch Sulima, Powidoki codzienności, wydawnictwo ISKRY, 2022







Dziękujemy za przesłanie błędu