Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 14 kwietnia. Imieniny: Bernarda, Martyny, Waleriana
11/10/2023 - 07:20

Oszuści przez fałszywą aplikację na wybory czyszczą konta bankowe z pieniędzy nieostrożnych użytkowników Internetu

Dla oszustów działających przez Internet wybory są kolejną okazją do wyłudzenia wrażliwych danych a następnie kradzieży pieniędzy z kont oszukanych. Na szczególne niebezpieczeństwo narażone są osoby, które chcą skorzystać z aplikacji mObywatel, by sprawdzić miejsce głosowania czy załatwić inne sprawy związane z wyborami.

Trzeba pamiętać, że jedynym miejscem, z którego można pobrać aplikację jest autentyczna strona Ministerstwa Cyfryzacji.

Ostrożnie z instalacją mObywatel

Nie można jej pobrać za pośrednictwem bankowości elektronicznej, czy sklepów internetowych typu Google Play czy AppStore, do których odsyłają np. sieci handlowe by pobrać aplikacje zakupowe..

Tymczasem cyberoszuści, wykorzystując fakt, iż dzięki aplikacji mObywatel pozwala sprawdzić swoje prawa wyborcze, w tym adres lokalu wyborczego, w którym znajdziemy się na liście wyborczej – zachęcają na łatwej instalacji aplikacji mObywatel. W tym celu wysyłają sms z linkiem nakazującym zalogować się do bankowości internetowej.

Tym razem link nie zainstaluje programu szpiegowskiego, który służy do przejmowania wrażliwych danych, ale te niesotrożna osoba sama udostępni bezpośrednio, wpisując na fałśzwej stronie swój logi i hasło do banku. Cyberprzestępcy dzięki tym danym będą mieli prostą drogę do opróżnienia konta z pieniędzy.

Cyberataki mogą zakłócić wybory 15 października?

Przy okazji warto dodać, że same wybory 15 października mogą też być przedmiotem cyberataków. W związku z tym fakt, iż nadal głosujemy chodząc do urn wyborczych osobiście, a nie oddając głos przez Internet ma też swoją dobrą stronę.

Zagrożenie jest realne, gdyż na początku tego roku związana z Rosją grupa NoName próbowała zakłócić przebieg wyborów prezydenckich w Czechach. Haktywiści blokowali strony www kandydatów do objęcia urzędu oraz niezależne witryny prezentujące ich programy wyborcze. Wcześniej atakowali też polskie strony rządowe . Co prawda, proces oddawania głosów w wyborach w Polsce nie jest skomputeryzowany, jednak hakerzy i tak mogą go zakłócić.

– Większość krajów na świecie, na szczęście, oparła się naciskom, aby przejść na system głosowania online lub zapisywać głosy wyborców z wykorzystaniem technologii blockchain, czyli rozproszonego cyfrowego rejestru danych. Rozwiązania, którymi obecnie dysponujemy, nie nadają się do pełnej weryfikacji tożsamości wyborcy i ochrony jego prywatności w trybie online – mówi Chester Wisniewski, dyrektor ds. technologii w firmie Sophos.

– Cyberprzestępcy mogą jednak próbować wpływać na wynik demokratycznych wyborów, oddziałując na rozwiązania techniczne używane w czasie głosowania, jak i manipulując świadomością samych wyborców tak, aby dokonali innych wyborów – dodaje ekspert.   ([email protected]) fot. JESHOOTS-com/pixabay  © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu