Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
przewiń w dół
Data Publikacji: 
18/08/2017 - 20:30

Zdemolował tira, nie zmieścił się pod wiaduktem na Węgierskiej. Zabrakło paru centymetrów i wyobraźni [ZDJĘCIA]


Mołdawski kierowca kompletnie zniszczył samochodową chłodnię, którą próbował przecisnąć się pod wiaduktem na ul. Węgierskiej. Przed godziną 19 uderzył w wiadukt i nie był w stanie jechać dalej. Zdołał jedynie wycofać i zaparkować w miarę bezpiecznie na poboczu ul. Radzieckiej.

 wiadukt_wypadek_wegierska_18_sierpnia_2017
Było już po wszystkim. Tir ze zdemolowaną, aluminiową chłodnią stał na poboczu, a wokół kręcili się policjanci i obsługa wózka ze sprzętem sprzątającym jezdnię. Kierowca chłodni - chudy mężczyzna z zaokrąglonymi plecami - siedział na chodniku z głową ukrytą w dłoniach.  Gdy wreszcie wstał, trudno było jednak wyczytać na jego twarzy jakiekolwiek emocje.

Policjanci próbowali tłumaczyć w jakiej jest sytuacji, ale lepszy kontakt udało się im nawiązać z towarzyszącą kierowcy kobietą. Oboje nie mówili po polsku ani słowa, ale wydawało się, że ona co nieco przynajmniej rozumie. O kontynuowaniu jazdy nie było mowy - chłodnia została zniszczona, jedna z jej ścian, mocno przechylona, szorowała po jezdni.

 wiadukt_wypadek_wegierska_18_sierpnia_2017

- Nie da rady, nawet jak się boki zdemontuje, to gdyby je położyć na pace, będą za szerokie. Bez pilota nie mogliby jechać dalej - tłumaczył mężczyzna, który zjawił się na miejscu i najwyraźniej próbował przekonać Mołdawain by skorzystali z jego pomocy.

Najpierw musieli jednak zapłacić mandat, bo - jak mówili obecni na miejscu policjanci - ich wina była bezsporna. Ile? Do 500 złotych. Trzeba było jednak wymienić najpierw euro...

 wiadukt_wypadek_wegierska_18_sierpnia_2017

- Który to już raz? Szkoda liczyć - stwierdził specjalista, który pojawił się na miejscu by oszacować uszkodzenia wiaduktu. - Miejscowi wiedzą, że nie warto się tędy pchać wysokimi autami, ale tacy jak ten próbują...(kt) fot. TK

Chłodnia z mołdawskim kierowcą nie zmieściła się pod wiaduktem

- Paka był zbyt długa, tym autem nie miał szans tędy przejechać - oceniał jeden ze specjalistów, który oceniał szkody na Węgierskiej. - Najazdy pod wiaduktem są tak ukształtowane, że radzą tu sobie krótkie auta albo tandemy, z przyczepą.

wrześniowy miesięcznik




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017