Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
przewiń w dół
Data Publikacji: 
18/08/2017 - 12:35

Załatwione: Dzięki naszej interwencji naprawili kanalizację w Gródku nad Dunajcem


Mieszkańcy Gródka nad Dunajcem mogą odetchnąć. Zarząd spółki „Dunajec”, wykazując się dobrą wolą, naprawił uszkodzoną kanalizację. Przestało śmierdzieć.

Kilka dni temu na łamach "Sądeczanina" pisaliśmy o problemie z jakim borykają się mieszkańcy Gródka nad Dunajcem. Na terenie dawnych ośrodków wczasowych „WSK” i „Szatkowski” doszło  do awarii odcinka kanalizacji. Ścieki wylewały się na drogę, doprowadzały do skażenia środowiska i pobliskich studni, a w pobliżu unosił się smród nie do wytrzymania.

Niestety nikt nie poczuwał się do odpowiedzialności, aby naprawić usterkę. Mieszkańcy wskazywali na urząd gminy i spółkę „Dunajec”, że to właśnie te instytucje powinny zająć się naprawą.

Zobacz także: Śmierdzący problem w Gródku nad Dunajcem. Kto naprawi uszkodzoną kanalizację?

Co na to władze gminy?

- Usunięcie awarii leży po stronie właścicieli domków letniskowych, którzy są nabywcami tych domków po likwidacji ośrodków wczasowych WSK i Szatkowski – mówi Mieczysław Hajduga, zastępca wójta.  - Gmina powołała spółkę Dunajec między innymi w celu zarządzania siecią wodociągowo-kanalizacyjną na terenie gminy Gródek nad Dunajcem i wszelkie uzgodnienia oraz rozwiązywanie problemów wynikających w tym zakresie należy do tej spółki

Z kolei władze spółki „Dunajec” uważają, że awaria sieci kanalizacyjnej, nie pierwsza zresztą w tym miejscu, wynika z fatalnego stanu technicznego prywatnej wewnętrznej sieci, która nigdy nie była i nie jest zarządzana przez spółkę.

- Zarząd wezwał pisemnie wszystkich 52 właścicieli domków do niezwłocznego usunięcia usterki -  tłumaczy Rafał Iwański, prezes zarządu.

Zobacz także: Bakterie coli, bobry, osad z rur i plotki. Czy wodociąg w Tropiu jest już czysty?

Niestety prośba spotkała się z odmową, dlatego spółka podjęła  próby mediacyjne pomiędzy skłóconymi właścicielami, ale także i to nie poskutkowało.

 - Zarząd spółki „Dunajec” nie będąc właścicielem, ani administratorem sieci nie mógł usunąć awarii. Gdy jednak wszelkie próby porozumienia z mieszkańcami nie przynosiły rezultatów usunęliśmy usterkę na własny koszt – dodaje Iwański.

W czwartek (17 sierpnia) mieszkańcy przesłali  do biura zarządu prośbę o przejęcie i nadzór nad wewnętrzną siecią kanalizacyjną.

RG [email protected] Fot. Czytelnik


wrześniowy miesięcznik




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017