Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 24 września. Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny
przewiń w dół
Data Publikacji: 
12/09/2017 - 08:15

Zabiła męża nożem. Czy trafi za to za kraty? Sądowy finał tragedii w Januszowej


Ta tragedia, która wydarzyła się ponad rok temu, wstrząsnęła całą wsią. 49-letnia Zofia W., matka pięciorga dorosłych dzieci, zadała nożem śmiertelny cios swojemu mężowi. Teraz usłyszała wyrok. Osiem lat spędzi za kratami.

Dramat rozegrał się pod koniec lipca ubiegłego roku. Tego feralnego dnia między małżonkami doszło do kłótni. Jak zeznała przed sądem Zofia W. mąż zaczął ją obrzucać obelgami, a potem próbował uderzyć w głowę. Wtedy chwyciła nóż i wbiła mu go w klatkę piersiową.

Czytaj też Morderstwo w podsądeckiej wsi. Nie żyje 53-latek ugodzony nożem

- To wszystko działo się bardzo szybko. Mąż upadł na ziemię - relacjonowała przed sądem kobieta. - Jak zeznała, kiedy mąż nie dawał oznak życia, wyciągnęła nóż z jego ciała i próbowała go ratować.

 - Uciskałam jego ciało w okolicach serca, ale on nie reagował. Potem znalazłam telefon. Zaczęłam dzwonić. Pamiętam jak przez mgłę, że zjawiła się policja - mówiła zabójczyni.

Biegli sądowi, którzy przeprowadzali sekcję zwłok ustalili, że mężczyzna doznał rozległych, wielonarządowych obrażeń, które stały się przyczyną śmierci.

Dlaczego małżeńska kłótnia znalazła straszny finał? Dlaczego doszło do zbrodni? O tym jak wyglądało życie rodziców opowiadał przed sądem jeden z dorosłych już synów.

- Zanim wyprowadziłem się z domu byłem świadkiem częstych awantur, do których dochodziło między rodzicami zazwyczaj wtedy, gdy byli pod wpływem alkoholu.

Tragedia, która wydarzyła się z końcem lipca ubiegłego roku, teraz znalazła swój sądowy finał. Zabójczyni na osiem lat trafi do więzienia, zdecydował sąd.

Czytaj też Tragedia w Januszowej. Mój mąż nadział się na nóż

- Kara ma być wykonywana w systemie terapeutycznym - mówi Bogdan Kijak, rzecznik sądu okręgowego w Nowym Sączu. -To oznacza pobyt w specjalnym zakładzie karnym, w którym nacisk położony jest nie tyle na resocjalizację, ile na leczenie. Są zapewne okoliczności, które system terapeutyczny uzasadniają.

Wyrok nie jest prawomocny. Mogą się od niego odwoływać zarówno prokurator, jak i obrońca.

- Mają siedem dni na to, żeby złożyć wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Sąd musi to zrobić w ciągu czternastu dni. Po otrzymaniu dokumentu strony mają dwa tygodnie na wniesieni apelacji - wyjaśnia sędzia.

Sąd na poczet orzeczonej kary zaliczył czas, który kobieta spędziła w tymczasowym areszcie. 

(ami) fot. MACH


wrześniowy miesięcznik




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017