Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 28 lipca. Imieniny: Ady, Wiwiany, Sylwiusza
przewiń w dół
Data Publikacji: 
19/04/2017 - 12:30

Pożegnanie Henryka Szewczyka. 123 msze żałobne za jego duszę


Dziś nasz redakcyjny kolega śp. Henryk Szewczyk wyruszy w swoją ostatnią drogę. Spocznie na cmentarzu komunalnym przy ulicy Śniadeckich.

Rodzina, przyjaciele i znajomi w piątek wieczorem modlili się za Jego duszę w cmentarnej kaplicy na cmentarzu w Rdziostowie. Różaniec i Koronkę do  Bożego Miłosierdzia poprowadzili ks. Krzysztof Mirek, proboszcz parafii w Marcinkowicach i serdeczny przyjaciel Henryka Szewczyka  Andrzej Piszczek.  

W cmentarnej kaplicy nieopodal trumny zawisł prosty brzozowy krzyż z drewniana tabliczką w wyrytym imieniem nazwiskiem naszego przyjaciela, rokiem jego i urodzin i rokiem Jego śmierci. Obok  był obraz Matki Boskiej Katyńskiej. Dlaczego?

- Właśnie mija sześć lat od pamiętnej pielgrzymki Henia do Katynia, gdzie razem z grupą sądeczan  oddał  hołd oficerom polskim pomordowanym w 1940 roku w lasku katyńskim, gdzie  zapalał znicze pod pomnikiem ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu na lotnisku Sewiernym w Smoleńsku.  Był też w Kuropatach pod Mińskiem, gdzie spoczywają pomordowani przez NKWD Polacy z tzw. białoruskiej listy katyńskiej - mówił przed modlitwą różańcową Andrzej Piszczek. 

- A ten prosty biały brzozowy krzyż też ma symboliczny wymiar - tłumaczył Andrzej Piszczek. - Heniu bardzo lubił piosenkę Krzysztofa Klęczona  „Biały krzyż”.   

Ta piosenka zabrzmiała nad trumną Henryka Szewczyka także wczoraj, w przejmującej interpretacji Cecylii Pacholarz. 

Msza św. żałobna, przy trumnie zmarłego, zostanie odprawiona w dziś, 22 kwietnia, o godzinie 10 w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w kościele Ojców Jezuitów przy ulicy Piotra Skargi w Nowym Sączu, pochówek natomiast rozpocznie się o godz. 11.30 na cmentarzu komunalnym przy ulicy Śniadeckich.

Henryk Szewczyk zmarł nagle  19 kwietnia nad ranem, Miał 56 lat. Przez dwa lata był redaktorem naczelnym portalu Sądeczanin. Od samego początku redagował też miesięcznik "Sądeczanin".Odszedł znakomity dziennikarz i człowiek zwyczajnie dobry. W Nowym Sączu znał wszystkich, a co dla dziennikarza jeszcze ważniejsze - wszyscy znali jego. Miał wyraziste poglądy i potrafił ich bronić. W czasie stanu wojennego był wśród nieugiętych, trafił na karty Encyklopedii "Solidarności".

Zobacz też:

Nie żyje nasz redakcyjny kolega Henryk Szewczyk. Nie możemy w to uwierzyć

Robert Sobol wspomina: Heniu tak kochał Wschód

Jak pożegnać kogoś, z kim człowiek przeżył całe życie...

Andrzej Szkaradek: Przeżyliśmy z Heniem razem ładny kawał historii

Leszek Zegzda o Henryku Szewczyku: Był bezkrompromisowy 

Miał w sobie ducha. Henryk od Towarzystwa Jezusowego 

Redakcja. Fot. Robert Sobol


lipcowy "Sądeczanin"




Komentarze Facebook

Miesięcznik "Sądeczanin" lipiec 2017