Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 28 kwietnia. Imieniny: Bogny, Walerii, Witalisa
przewiń w dół
Data Publikacji: 
13/03/2017 - 12:25

Podpalaczom idzie w pięty? W Łabowej z chaszczami się nie cackają: wchodzą na grunt i sami koszą


Jak nie ma trawy po pas, to nie ma czego wypalać. Straż Miejska w Nowym Sączu i sami strażacy twierdzą, że nie ma bata na działki zarośnięte trawą po pas a w Łabowej mają sposób i mają nawet ustawę, która kosić nakazuje. Sedno tkwi w szczególe: w Nowym Sączu mówimy o trawie a w Łabowej mówią: chwast. O co chodzi?

Kilka dni temu w publikacji Nikt nie może zmusić właściciela do koszenia choć trawa płonie i spłonąć mogą mieszkania pisaliśmy o zarośniętych trawą parcelach w Nowym Sączu, które raz po raz stają się poligonem dla podpalaczy. Komendant Straży Miejskiej i zastępca komendanta Komendy Miejskiej Powiatowej Straży Pożarnej zgodnie podkreślali, że polskie prawodawstwo nie daje możliwości przymuszenia właściciela działki do jej wykoszenia. A tu na głównej stronie Urzędu Gminy w Łabowej wisi taki oto komunikat:

Przypominamy właścicielom, posiadaczom, zarządcom, użytkownikom wieczystym oraz dzierżawcom gruntów z terenu gminy Łabowa obowiązku wykaszania traw i niszczenia chwastów na swoich nieruchomościach.

Zachwaszczone grunty i niewykoszone trawy stanowią zagrożenie dla upraw rolniczych, ogrodniczych oraz stwarzają niebezpieczeństwo pożarowe wobec najbliżej położonych gospodarstwach rolnych i lasów. Niewykoszone trawy w pobliżu ciągów komunikacyjnych zmniejszają widoczność i bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo ruchu drogowego i pieszych, wpływają również negatywnie na wizerunek krajobrazu miejscowości.

Wykaszanie traw oraz likwidacja chwastów powinna być przeprowadzana systematycznie przez cały rok od wiosny do jesieni.

Obowiązek wykaszania traw i zwalczania chwastów oraz jego egzekwowanie wynika z ustawy z dnia 3 lutego 1995r. O ochronie gruntów rolnych i leśnych (t.j. dz. U. Z 2015 r. Poz. 909 z późn. Zm) oraz z Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Łabowa. Dlatego w trosce o estetyczny wygląd naszej gminy, środowisko rolnicze oraz bezpieczeństwo przeciwpożarowe, prosimy o bieżące wykaszanie traw i chwastów.

Zobacz też: Niechlubny ranking. Gminy, w których płoną trawy na potęgę

Stare przysłowie mówi: daj mi człowieka, znajdzie się paragraf. Na trawę nie było, więc jest na chwasty. A jak idzie egzekucja obowiązku wykaszania?

Wójt Łabowej Marek Janczak zaznacza, że choć zapis o obowiązku wykaszania obowiązuje w gminie już od dawna, to nie jest to przepis prosty do wyegzekwowania. – Tyle z niego dobrego, że możemy sami wejść na zarośniętą nieruchomość i wykonać tak zwane koszenie zastępcze, czyli sami zrobić porządek. Potem jednak czeka nas składanie wniosków o zwrot nakładów, sądy, komornik i czasem się okazuje, że pieniędzy nie uda nam się odzyskać. Ale rzeczywiście, ten przepis daje nam możliwość dbania o porządek na terenie gminy – mówi wójt wprost.

Tyle, że w tym wypadku, co w Łabowej wiedzą doskonale, to dbanie o porządek przekłada się na bezpieczeństwo. Wykoszone działki to mniejsze ryzyko podpaleń a i mniej miejsca dla nieproszonych między zabudowaniami gości na przykład żmij. I coś na rzeczy jest, bo w tym roku, choć w całym powiecie płoną suche trawy w Łabowej jeszcze nie odnotowano ani jednego pożaru.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info / KM PSP w Nowym Sączu





Komentarze Facebook