Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 18 października. Imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza
09/10/2018 - 12:00

Jak mieszka się na placu budowy mostu heleńskiego? Kto tego nie przeżył...

Lidia Iwanczewska jest mieszkanką osiedla Helena od ponad trzydziestu lat. Podobnie jak wielu sądeczan, dla których ta część miasta jest domem, zaciska od kilku miesięcy zęby. Od momentu, kiedy rozpoczęła się budowa mostu heleńskiego. Dom pani Lidii znajduje się zaledwie kilka metrów od placu budowy nowej przeprawy. Z balkonu widzi wjazd na nowy most. Nie jest łatwo tu teraz mieszkać zarówno jej, jak i jej matce, starszej już osobie.


Tuż przy budowanym moście, kilka metrów od nasypu, na którym zostanie wybudowana nowa droga dojazdowa do przeprawy znajduje się zaledwie kilka domów. W jednym mieszka właśnie pani Lidia.

Przed rozpoczęciem budowy mostu przed domem miała niewielki ogródek z altanką. Rósł szpaler brzóz i drzewa owocowe, które stanowiły  roślinny mur i zasłaniały nasyp, na którym znajdowała się droga dojazdowa do starego mostu. Był żywopłot i ogrodzenie. Teraz drzew, żywopłotu i ogrodzenia już nie ma. Wszystko zostało usunięte, bo powstała tam droga dojazdowa do budowanej nowej przeprawy.

- Mój dom oddalony jest od terenu budowy zaledwie o kilka metrów – mówi Lidia Iwanczewska. – Jak żyje się, gdy ma się pod nosem tak gigantyczną budowę nie trudno się domyślić. Sądzę, że po jej zakończeniu ta odległość jeszcze się zmniejszy. Dlaczego? Nowy most heleński jest zdecydowanie większy od starego. Większy musi być, zatem nasyp, na którym będzie droga szersza dojazdowa. Ja nie będę miała przed domem ekranów ochronnych. Wykonawca nie przewidział ich w tym miejscu. Ustawione zostaną gdzie indziej.

Lidia Iwanczewska przyznaje, że mieszkanie niemal na placu budowy mostu nie jest komfortowe.

- Rodzinom, które mają domy tak blisko budowy żyje się bardzo ciężko - dodaje mieszkanka Heleny. – We znaki dają się nam huk, od rana do wieczora, kurz, który wciska się w każdy zakamarek. Nawet, gdyby wykonawca nie wiem jak starał się ograniczyć pylenie to kurzu nie opanuje. Budowa jest naprawdę uciążliwa.

Kto tutaj nie mieszka, to nie jest w stanie sobie wyobrazić, o czym mówię. Wykonawcy używali między innymi na przykład ogromnych wierteł. Kiedy zaczęły pracować słychać było potężne uderzenia. Czuć było, jak te wiertła i inne maszyny - koparki, spychacze, dźwigi. pracują. Przy samym domu mam przegląd współczesnego sprzętu, jaki jest obecnie wykorzystywany w budownictwie. Podchodzę jednak do tej inwestycji ze zrozumieniem. To nie jest remont drogi, ale gigantyczna budowa.  

Budowlańcy pracujący na budowie mostu heleńskiego zaczynają roboty wcześnie rano, a kończą wieczorem, kiedy większość z nas myśli już o wypoczynku. Nowa przeprawa z każdym tygodniem się zmienia. Obecnie na stalowej konstrukcji rusztu, który połączył oba brzegi Dunajca stawiane są stalowe elementy łuków.

- Z niecierpliwością czekam na zakończenie tej budowy – dodaje mieszkanka Heleny. – Wykonawca obiecał mi, że po wybudowaniu nowej przeprawy będę miała mniejszy hałas, niż, kiedy był tu jeszcze stary most. Liczę też na to, że wykonawca, w związku z wytyczeniem między innymi przez moją posesję drogi dojazdowej do prowadzonej budowy zamontuje mi chociażby rolety w oknach. Odnośnie rekompensaty będę oczywiście rozmawiała z wykonawcą.

Lidia Iwanczewska ma nadzieję, że po wybudowaniu nowego mostu nie będzie musiała też, jak dotychczas zbierać worków ze śmieciami, które niektórzy kierowcy przejeżdżający starym mostem heleńskim wyrzucali przez okna samochodów. Odpady lądowały staczając się po nasypie tuż przed jej domem.

[email protected], Fot. IM.

Jak mieszka się na placu budowy mostu heleńskiego?

Jak mieszka się na placu budowy mostu heleńskiego?
Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu