Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 grudnia. Imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny
06/10/2018 - 05:40

Cisza nad senatorem Kogutem. Co z tym śledztwem w sprawie korupcji?

Głośna sprawa oskarżenia o korupcję, potem wyrzucenie z partii... senator Stanisław Kogut długo nie schodził z czołówek ogólnopolskich mediów. Teraz zaległa głucha cisza, ale w tej ciszy nadal zajmuje się sądeckim politykiem wymiar sprawiedliwości.

Najpierw było oskarżenie o korupcję, został wykluczony z szeregów Prawa i Sprawiedliwości, potem jeszcze pożegnał się z dziełem swojego życia i przestał szefować powołanej przez siebie Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach.

Czytaj też Trefny hotel „Cracovia” zaprowadzi Koguta do aresztu i wyautuje go na zawsze z polityki?

Po tym, jak legła w gruzach jego polityczna kariera, senator Stanisław Kogut zapadł się pod ziemię i praktycznie zniknął z życia publicznego. W maju media obiegła wieść, że przeżył załamanie nerwowe i trafił do gorlickiego szpitala. Sam polityk w rozmowie z "Sądeczaninem" takim pogłoskom zaprzeczył.

- Byłem w szpitalu, ale z powodu problemów z sercem - powiedział. Nikt nie ma zdrowia ze stali - dodał i szybko zakończył rozmowę. Ostatnio próbowaliśmy skontaktować się z senatorem. Telefon odebrał, ale nie dał się namówić na rozmowę.

Sądecki polityk pozostaje w stanie zawieszenia, w oczekiwaniu na wyrok. Wygląda jednak na to, że sprawa - przynajmniej na razie - nie doczeka się rozstrzygnięcia. Tak wynika z informacji przekazanych przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach.

- Nadal przesłuchiwani są świadkowie, są opinie biegłych, gromadzona jest też poddawana analizie  dokumentacja dotycząca zdarzeń, które są przedmiotem śledztwa - mówi w rozmowie z "Sądeczaninem" Waldemar Łubniewski - rzecznik katowickiej prokuratury.- Śledztwo nie jest proste, bo dowody nie pochodzą jedynie z zeznań świadków - dodaje Łubniewski. 

Na jakim etapie jest śledztwo? - pytamy

- To na pewno nie jest jeszcze ten etap, na którym prokurator podejmuje końcową decyzję. Na razie nie da się przewidzieć jak długo potrwa. Wszystko zależy od prokuratora, który śledztwo prowadzi. Przesłuchanie każdego świadka, nie tylko w tej sprawie, rodzi nieraz konieczność zweryfikowania zeznań o kolejne dowody - tłumaczy rzecznik.

Jak informuje katowicka prokuratura, psychiczna kondycja Stanisława Koguta nie wyklucza go z udziału w śledztwie, które na razie zostało przedłużone do 17 listopada.

Przypomnijmy, że sądecki polityk usłyszał zarzuty korupcyjne. Grozi mu do 12 lat więzienia Według prokuratury,  Kogut miał wywrzeć wpływ na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego.  Chodziło o wpisanie do rejestru zabytków budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów w Krakowie. W zamian za to miał przyjąć obietnicę udzielenia mu korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 1 miliona złotych.  Połowa pieniędzy została przyjęta w formie darowizny wpłaconej na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, w której senator pełnił funkcję prezesa zarządu.

Kolejny zarzut dotyczy przyjęcia łapówki o wartości co najmniej 170 tys. zł. Kogut miał  wywierać wpływ na prezesa zarządu i członków zarządu PKP S.A.. W tej z kolei sprawie miało chodzić o podjęcie decyzji dotyczącej jednej z umów zawartych pomiędzy PKP a innym podmiotem gospodarczym.  na mocy której - napisała w komunikacie prokuratura - "krakowska firma miała otrzymać 4 mln 400 tys. zł jako udział w kosztach prowadzonej inwestycji rozbudowy dworca autobusowego w Krakowie".

Czytaj też Czym zajmuje się fundacja ze Stróż senatora Koguta? Zatrudnia ponad 200 osób

Na senatorze Kogucie ciąży także „zarzut pośrednictwa przy załatwianiu sprawy penitencjarnej skazanego za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą". Polityk miał pośredniczyć w zamianie sposobu odbywania kary przez skazanego na lżejszy system półotwarty w zamian za wyposażenie wartego 24 tys  oświetlenia obiektów sportowych należących do Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym.

[email protected] fot. atchiwum

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu