Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 16 października. Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła
22/09/2018 - 11:40

Auto przebite na wylot barierą, kierowca cały. To są bariery czy pułapki?

W piątek 21 września późnym wieczorem, po godzinie 21 strażacy zostali wezwani do kolizji w Mochnaczce-Wyżnej w gminie Krynica-Zdrój. Auto zmasakrowane – bariera energochłonna przebiła je na wylot - a kierowca opuścił je o własnych siłach. Jakim cudem?


Gdy ogląda się zdjęcia takie jak te, które umieścili strażacy z OSP z Mochnaczki Niżnej na swoim profilu na Facebooku, to aż się wierzyć nie chce, że nikomu nic poważniejszego się nie stało.

- Kierowca sam opuścił pojazd o własnych siłach. Działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odpięciu klem od akumulatora, oświetleniu terenu, neutralizacji płynów oraz usunięciu uszkodzonego pojazdu. Działania trwały około godziny – brzmi suchy strażacki komunikat.

Zobacz teżWyprzedzał lewym pasem stojące w korku auta. Nie ujechał daleko [WIDEO]

Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 75. W akcji brały udział dwa zastępy OSP z Mochnaczki Niżnej i JRG w Krynicy-Zdroju i oczywiście policja. Co było powodem wypadku? Prędkość, nadmierna prędkość - żeby było jasne. Auto wpadło w poślizg i uderzyło w barierę energochłonną.

Od oficera dyżurnego straży pożarnej dowiedzieliśmy się z kolei, że jedyne obrażenia kierowcy to otarcia naskórka na ręce. Oczywiście zabolą go również punkty karne i mandat, ale i tak uważamy, że ma za co dziękować losowi…

Ocenę tego, ile nasz fuksiarz miał na liczniku w chwili wypadku pozostawiamy Wam.

ES [email protected] Fot.: OSP Mochnaczka Niżna

Auto zmasakrowane a kierowca opuścił je o własnych siłach. Fuksiarz

Fot.: OSP Mochnaczka Niżna
Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu