Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 23 listopada. Imieniny: Adeli, Felicyty, Klemensa
przewiń w dół
Data Publikacji: 
04/11/2017 - 11:35

Rozpaczliwie szukali go bliscy. Znaleźli. Wisiał na drzewie w pobliskim lesie


Drobna, roztrzęsiona kobieta nerwowo pali papierosa i cicho rozmawia z policjantem. Jej mąż wyszedł wczoraj z domu i już nie wrócił. Rodzina znalazła go w pobliskim lesie, wisiał na sznurze oplecionym wokół gałęzi. - Dlaczego on to zrobił? To był taki spokojny człowiek - głośno zastanawia się brat.

Dostępu do lasu, do którego wiedzie mała uliczka, odchodząca w bok, od ulicy Piłsudskiego przy Biedronce w Starym Sączu, strzegą strażacy i policjanci. Nie pozwalają iść dalej mężczyźnie, który właśnie dowiedział się, że jego brat się powiesił.

- Rano, zaraz po ósmej, zadzwoniła policja z tą straszną informacją. Zaraz tu przyszedłem, mieszkam w pobliżu - mówi roztrzęsiony mężczyzna.- Co się mogło stać! To był taki spokojny człowiek. Nie słyszałem, żeby miał jakieś kłopoty. Wyjeżdżał, jak dużo ludzi stąd, do pracy za granicę, żeby zarobić na rodzinę. Wiem tylko, że ostatnio się zamartwiał, bo ponoć zabrali mu pięćset plus na dzieci.

Z lasu wyłaniają się strażacy, którzy na czerwonych noszach dźwigają odciętego od sznura samobójcę. Są też policjanci z komisariatu w Starym Sączu. Jeden z nich rozmawia z drobną, roztrzęsioną kobietą, która nerwowo pali papierosy. To żona samobójcy. Cicho coś tłumaczy policjantowi.... Mężczyzna, który, odebrał sobie życie mieszkał niedaleko, w jednym z okolicznych domów.

Mieszkańcy ze zdziwieniem obserwowali zajeżdżające pod las strażackie i policyjne samochody. O tragedii nic nie wiedzą?

- Tu w tym naszym lesie powiesił się człowiek? Nic nie wiem - mówi starsza kobieta. - To straszne!

Co się stało? Dlaczego mężczyzna odebrał sobie życie?

Oficer dyżurny posterunku policji w Starym Sączu na ten temat - jak mówi - rozmawiać nie może. Wyjaśnia jedynie, że z rozmów z rodziną wynika, że mężczyzna, który miał 49 lat wyszedł wczoraj z domu. Kiedy nie wrócił, zaczęli go szukać.

- Nie zgłaszali zaginięcia na policję. Zaczęli go szukać na własną ręką i znaleźli. Powieszonego w lesie. Jak wyjaśnia funkcjonariusz, policja nie ma wątpliwości co do tego, że było to samobójstwo. Dlatego ciało mężczyzny od razu zabrała rodzina.

(Jmik) fot. J.M   

Tragedia w Starym Sączu. Mężczyzna powiesił się w lesie

Tragiczny finał znalazły poszukiwania 49-latka ze Starego Sącza
https://www.sadeczanin.info/rozmaitosci/listopadowy-miesiecznik-sadeczanin-juz-w-sklepach-i-kioskach




Komentarze Facebook