Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 22 lutego. Imieniny: Małgorzaty, Marty, Nikifora
przewiń w dół
Data Publikacji: 
05/01/2017 - 19:00

Nowy Sącz: Dziwna przesyłka trafiła do sądu. Służby ratownicze w akcji (ZDJĘCIA!) [Film]


Przed budynkami Sądu Okręgowego przy ul Pijarskiej w Nowym Sączu zaroiło się dzisiaj wczesnym popołudniem od policji i strażaków. Do IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sądu nadeszła przesyłka pocztowa, w której znajdowała się jakaś substancja niewiadomego pochodzenia. Pakunek zabezpieczyli wezwani ratownicy. Obeszło się bez ewakuacji pracowników i petentów sądu.

Służby ratownicze zostały zaalarmowane po godz. 12.40. Bardzo szybko przyjechały na miejsce wezwania. Wozy strażackie i radiowozy policyjne stanęły przy ul. Pijarskiej. W związku z prowadzonymi działaniami w rejonie budynków sądu zaczęły tworzyć się od razu korki.

- Sąd otrzymał dzisiaj przesyłkę z zawartością niewiadomego pochodzenia – powiedział portalowi Sądeczanin.info sędzia Mieczysław Kamiński, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu. – Równocześnie do sądu została przesłana e-mailem informacja, z której wynikało, że ta przesyłka ma zawierać jakąś substancję.

Ratownicy, którzy dotarli do sądu od razu zabezpieczyli wspomniany pakunek w specjalnym pojemniku.

- Został on przeniesiony do budynku sądu przy ul. Pijarskiej 3 i zdeponowany w piwnicach – dodaje rzecznik sądu. – Służby ratownicze wykluczyły, aby w przesyłce znajdował się jakiś materiał radioaktywny, czy materiał wybuchowy. Na razie nie wiemy, co jest w środku. Pojemnik z przesyłką trafi do odpowiednich służb na badania.

O zdarzeniu zostało powiadomione Ministerstwo Sprawiedliwości.

Jak dowiedział się portal Sądeczanin.info. w związku z tym zdarzeniem nie przeprowadzano z budynków sądu ewakuacji pracowników, ani petentów.

Po kilku godzinach akcji odpowiednio zabezpieczony pakunek przetransportowano do Krakowa na badania.

W dzisiejszych działaniach w sądzie brali udział ratownicy z grupy chemicznej PSP z Nowego Sącza oraz strażacy-chemicy z Krakowa. Pracowali też policjanci i ochrona sądu.

Rzecznik Kamiński przyznaje, że już wcześniej zdarzały się sytuacje, że do sądu przychodziły informacje jakoby w budynku miał być podłożony ładunek wybuchowy, ale takie informacje otrzymywały także tego samego dnia i inne sądy w całej Polsce, bądź inne instytucje wymiaru sprawiedliwości. 

Sprawą zajmuje się sądecka policja. Funkcjonariusze ustalają, kto wysłał przesyłkę oraz wiadomość pocztą elektroniczną.

(MACH), Fot. (MACH)


Galeria zdjęć





Komentarze Facebook