Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 15 grudnia. Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny
02/10/2018 - 16:30

Ulica w Nowym Sączu, gdzie diabeł mówi dobranoc, a ludzie tulą się do płotów

Dziury na poboczu, samochody, które z trudem się mijają i piesi, którzy "tulą się" do płotów, bo nie mają gdzie uciec przed jadącymi autami. Tak wygląda ulica Dmowskiego w Nowym Sączu, o której okoliczni mieszkańcy mówią, że diabeł tam mówi dobranoc.

- Szlag nas trafia - skarżą się mieszkańcy. - Nasza ulica to jakiś koszmar. Kiedy patrzy się na tę jezdnię, trudno uwierzyć, że to osiedle w osiemdziesięciotysięcznym mieście. Raczej wygląda na zapadłą dziurę. I to w sensie dosłownym, bo na poboczu dziura dziurą pogania.

Czytaj też Ciarki przechodzą! Ekstremalny spacer do żłobka. Dziecięcy wózek kontra auta 

Ludziom na osiedlu puszczają nerwy. Nie dość, że nie ma chodnika, to na dodatek droga jest bardzo wąska. Żeby auta mogły się minąć, trzeba zjechać na pobocze, którędy maszerują piesi. Czarę goryczy przepełniło zamknięcie skrzyżowania na Helenie. Teraz ruch jest jeszcze większy.

- To jakaś masakra mówi - jeden z kierowców. Trzeba kombinować jak się wyminąć, co staje się niemożliwe, kiedy na poboczu stoją auta. Najechanie na wyrwę grozi urwaniem zawieszenia. No i jeszcze trzeba uważać, żeby kogoś nie potrącić.

Spacer poboczem jest jak obóz przetrwania, szczególnie dla matek z dziećmi, które chodzą tutaj z duszą na ramieniu - dodaje Karolina, która mieszka w jednym z pobliskich domów.

- Tu wszyscy ciągle muszą się odwracać i sprawdzać, czy nie trzeba uciekać przed jakimś samochodem. Tylko, często nie ma gdzie - denerwuje się Karolina. - Kiedy nadjeżdżają jednocześnie samochody z obu stron, trzeba „przytulać się” do ogrodzenia.

Dlaczego mieszkańcy do tej pory nie doczekali się chodnika, albo choćby  zalepienia dziur w poboczu?-  pytamy Grzegorza Mirka dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg.

Czytaj też Wstyd dla miasta! Czemu rudery po policji ciągle straszą na sądeckiej starówce? 

- Ta droga jest bardzo wąska, a my nie mamy gruntów do wybudowania chodników. Należałoby wykupić część terenów prywatnych, rozburzyć i przesunąć ogrodzenia, które są zlokalizowane przy samej krawędzi ulicy. Z doświadczeń Miejskiego Zarządu Dróg wynika, że często niektórzy mieszkańcy nie zgadzają nawet na remont poboczy.

- Naprawimy pobocza na ulicy Dmowskiego - w tych miejscach, w których nie ma sprzeciwów mieszkańców - dodaje dyrektor Mirek.

Czy taka odpowiedź usatysfakcjonuje mieszkańców osiedla?

[email protected]  fot.K.K

Ulica Dmowskiego w Nowym Sączu: koszmar dla pieszych i kierowców

Fotogaleria
Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu