Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
przewiń w dół
Data Publikacji: 
09/01/2018 - 14:35

"Która kura dziobie, którego koguta". Piwnicznej wojenka o budżet

Projekt budżetu Miasta i Gminy Piwniczna-Zdrój na 2018 rok już od wielu tygodni wzbudza kontrowersje wśród radnych. Rajcowie alarmują, że brak w nim wielu długo wyczekiwanych, ważnych dla mieszkańców inwestycji a autorzy projektu w żaden sposób nie uwzględnili propozycji sołtysów i szefów osiedli. Czarę goryczy przelała wczorajsza, niezapowiedziana sesja, o której nie powiadomiono nikogo publicznie.

Wszystkie uwagi radnych można przeczytać niżej.

Podobne uwagi radni powtórzyli na dwóch kolejnych sesjach domagając się nawet od burmistrza do pisemnego ustosunkowania się do wszystkich przywołanych zastrzeżeń. Bez skutku.

Nagle wczoraj, w godzinach porannych radni zostali postawieni na nogi: burmistrz zwołał kolejną trzecią już sesję na godzinę 13.00. Wieść rozeszła się w Piwnicznej lotem błyskawicy – burmistrz zwołuje radnych z godziny na godzinę i nie informuje o tym ani sołtysów, ani zarządów osiedli. Wśród samorządowców i co bardziej zaangażowanych w życie gminy mieszkańców zaważało.

Kilka godzin po sesji radny Witold Kaliński wygłosił w tej sprawie oficjalne oświadczenie. – Człowiek się niechętnie wypowiada o tym, co się dzieje na jego własnym podwórku. Który kogut uznaje którą kurę, a która kura dziobie którego koguta. Ale czasem są jednak takie sytuacje, kiedy trzeba coś powiedzieć…

Całej odezwy radnego z Wierchomli Wielkiej można posłuchać w naszym materiale filmowym.

Jedno jest pewne – radni raczej nie ustąpią, ale czy dla dobra gminy i przeforsowania budżetu ustąpi burmistrz? Okazuje się, że Zbigniew Janeczek ma swój własny, zupełnie odmienny pogląd na całe budżetowe zamieszanie.

Po pierwsze zdecydowanie zaprzecza, że to on zadecydował o trybie zwołania sesji. – Wczorajsza sesja została zwołana w środę przez radnych podczas roboczej konferencji – podkreśla włodarz Piwnicznej. I to rajcowie na owej konferencji mieli zadecydować, że skoro będzie mowa tylko o budżecie, to nie ma sensu informować sołtysów i przewodniczących zarządów osiedli a i tak czasu na ich oficjalne powiadomienie by po prostu zabrakło.

Zobacz też: Piwniczna-Zdrój: Radny Rusiniak nie chce już decydować o budżecie?

Dlaczego znów nie doszło do uchwalenia budżetu? – Radni chcą wprowadzić do budżetu inwestycje na które nie mamy pokrycia – twierdzi zdecydowanie Janeczek. – Pokazują skąd można wziąć środki a zapominają o tym, że w budżecie nie mamy ujętego zadania z tak zwanego Interregu, czyli dróg rowerowych na które musimy zabezpieczyć prawie pół miliona a do czego jesteśmy zobligowani umową jako Związek Gmin Uzdrowiskowych. Te pieniądze musimy zabezpieczyć korzystając ze wszystkich wolnych środków a natomiast radni chcą pieniędzy na zakup samochodu dla straży pożarnej. Ten zakup nie jest przekreślony, ale najpierw musimy wywiązać się z umowy.

Nie jest też przesądzona na nie budowa mostu na Chowaniec. Burmistrz chce na ten cel przeznaczyć środki ze sprzedaży działki w Łomnicy. Oczywiście jeśli uda się ją spieniężyć.

Zobacz też: Piwniczna-Zdrój: Czy Czercz doczeka się przedszkola i żłobka?

A jeśli radni nie przyjmą tej argumentacji? – Każdy radny powinien zdawać sobie sprawę, że jeśli nie uchwalimy budżetu, to projekt budżetu zaproponowany przez burmistrza zatwierdzony przez Regionalną Izbę Obrachunkową i tak będzie realizowany. Zostaną jedynie zlikwidowane fundusze promocyjne, fundusze sołeckie i budżet obywatelski. Reszta będzie realizowana. Natomiast jedno jest pewne na sto procent – auto dla straży na sto procent nie będzie kupione i na sto procent nie będzie wybudowany most…

Kolejna sesja w sprawie budżetu, czwarta już, zaplanowana jest na poniedziałek 15 stycznia.

ES [email protected] Film: Krzysztof Stachura




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin styczeń 2018