Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 marca. Imieniny: Bolka, Cezaryny, Marioli
25/05/2017 - 07:50

Zdradzili Beskid Sądecki i zachwycili się Wyżyną Krakowsko-Częstochowską

Turyści sądeckiego PTT zamienili góry na Wyżynę Krakowsko-Częstochowską i wybrali się na wędrówkę Doliną Prądnika i Doliną Sąspowska w Ojcowskim Parku Narodowym. Było malowniczo i jak zawsze wesoło.

Fani pieszej turystyki z Nowego Sącza wyruszyli na wędrówkę z miejscowości Czajowice.

 Pierwszym urokliwym miejscem na szlaku była Grota Łokietka – największa z 700 jaskiń Ojcowskiego Parku Narodowego - relacjonuje licząca blisko 25 km długości trasę Zbigniew Smajdor z PTT.-  Idąc dalej Wąwozem Ciasne Skałki przez Bramę Krakowską doszliśmy do Doliny Prądnika, wprost na Źródełko Miłości.

- Ci, co uwierzyli w sprawczą moc jego wody pili łapczywie, a o efektach opowiedzą pewno na następnej wycieczce - mówi Zbigniew Smajdor.

W najpiękniejszej dolinie całej Jury Krakowsko-Częstochowskiej sadeczanie podziwiali   Skały Kawalerskie, Igłę Deotymy, Skały Panieńskie, Skałę Dygasińskiego, Skały Wernyhory i wiele innych tworów skalnych.

W Ojcowie byli na zamku i w Kaplicy „Na Wodzie”. 

- Z kaplicą wzniesioną w 1901 r. pomiędzy dwoma brzegami potoku Prądnik wiąże się legenda, która mówi, że jej niezwykła lokalizacja podyktowana była ominięciem carskiego zakazu budowy „na ziemi ojcowskiej” - opowiada Smajdor.

Z Ojcowa szlak wiódł do Grodziska, gdzie wysoko ponad dnem doliny wznosi się kościół i pustelnia bł. Salomeii. Kolejnym naszym celem był zamek w Pieskowej Skale oraz słynna Maczuga Herkulesa.

Ciekawostką jest, że ta 25 metrowa iglica skalna posiada udokumentowanego pierwszego zdobywcę. Na jej szczycie jako pierwszy stanął w 1933 roku Leon Witka z Katowic. Może i my byśmy się pokusili, ale niestety już jest to zabronione.

Na koniec pozostało przejście zieloną Doliną Sąspowską, w której zlokalizowano ponad 170 jaskiń. Jej dnem płynie potok Sąspówka charakteryzujący się najwyższą  klasą czystości wody i siedliskiem bobrów.

Do Jury Krakowsko – Częstochowskiej PTT jeszcze powróci. Miejsce jest tak niezwykłe, zachwycające malowniczymi dolinkami, skalnymi ostańcami, tajemniczymi grotami i imponującą architekturą dawnych zamków warownych, że jeden dzień nie wystarczy.

(ami)Fot.: PTT

Turyści z Sądeckiego PTT na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

To była niezwykle malownicza trasa Doliną Prądnika i Doliną Sąspowska w Ojcowskim Parku Narodowym.
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku