Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
przewiń w dół
Data Publikacji: 
09/01/2018 - 21:00

Kazimierz Moskal: Potrzebujemy zawodników do prawie każdej formacji

Kazimierz Moskal został dzisiaj oficjalnie przedstawiony, jako nowy trener Sandecji. Podczas specjalnie zwołanej dziś konferencji prasowej wraz z prezesem Grzegorzem Haslikiem, szkoleniowiec opowiedział o okresie przygotowawczym i możliwych ruchach transferowych.

- Wczoraj rozpoczęliśmy przygotowania i dziś po dwóch dniach wspólnej pracy dla wszystkich jasny jest cel. Ja głęboko wierzę w jego realizację i chciałbym, aby do tego zespół grał ładną, atrakcyjną na oka piłkę - powiedział Kazimierz Moskal na temat utrzymania drużyny w ekstraklasie.

Zobacz: Valeriy Fedorchuk pojawił się w Nowym Sączu. Sandecja zaczyna się wzmacniać

To nie pierwszy raz w karierze tego trenera, kiedy przejmuje zespół w trudnym momencie. - Byłem bez pracy, a w takich momentach koniec rundy rozgrywek zazwyczaj wiąże się z zainteresowaniem trenerami. Pojawiają się oferty, prowadzi się rozmowy. Trzeba liczyć się z tym, że odzywa się klub z problemami, bo właśnie w takich zwalnia się trenerów. Mamy cały okres przygotowawczy, co prawda krótki, ale mogę cały ten czas pracować z zespołem. To dla nas ważna runda, musimy być gotowi na walkę, aby zrealizować postawiony przed nami cel, czyli utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej - podkreślił nowy trener Biało-Czarnych.

Kazimierz Moskal był widziany na spotkaniach Sandecji. - Byłem na meczu, bo złożyło się na to kilka spraw. Mój poprzedni klub Pogoń Szczecin grał w Niecieczy z Sandecją. Najpierw odwiedziłem więc moich byłych współpracowników w hotelu, a później z ciekawości na trybunach oglądałem mecz. Tak się złożyło. Co ciekawe, był u mnie znajomy zza granicy, wziąłem go do Nowego Sącza, aby zwiedził miasto, bo jego tata się tutaj urodził. Nie było wtedy tematu Sandecji - dodał Kazimierz Moskal.

- Pierwsze mecze w sezonie, które oglądałem w telewizji były niezłe. Nawet niektóre bardzo dobre. Widać było potencjał, ale przyszedł moment zablokowania, drużyna nie mogła wygrać spotkania. Chciałbym, abyśmy grali piłkę atrakcyjną, to się też wiąże z utrzymaniem jej w naszym posiadaniu, stwarzaniem sobie sytuacji i strzelaniem bramek. Wtedy jest duża szansa, na zdobywanie punktów - podkreślił były szkoleniowiec m.in. Wisły Kraków, Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, GKS Katowice i Pogoni Szczecin.

Zobacz: Sandecja wróciła do treningów. Kazimierz Moskal przejmuje stery

Nie doszło do wymiany informacji z Radosławem Mroczkowskim. - Nie rozmawialiśmy, ale poprzedni sztab zostaje, ma on wszystkie informacje, które mogą być nam potrzebne. Pojawiają się delikatne zmiany w planie przygotowań, jeden sparing wyrzucamy i przesuwają się terminy, ale okres przygotowań pozostaje taki, jaki zaplanowano. Obóz jest w Turcji i do założeń musimy się dostosować. Mikrocykle to już moja sprawa, kilka zmian wprowadziłem, ale jakby ramowy plan pozostaje taki, jaki zaplanowano - argumentował trener.

Do rozmowy wywołany został również Grzegorz Haslik.- Prowadzimy działania, mające na celu wzmocnienie drużyny, nasza kadra jest mało liczna jak można powiedzieć, zatem koncentrujemy się na poszukiwaniu zawodników. Muszą oni pasować do zespołu charakterem, prowadzimy rozmowy z kilkoma piłkarzami, ale informacje przekażemy jak kontrakty będą już podpisane - powiedział prezes klubu.

- Chcemy poszerzyć kadrę, mam nadzieję do wyjazdu na obóz uda się ją skompletować i odpowiednio uzupełnić. Ilu zawodników w niej będzie? Dzisiaj nie potrafię powiedzieć. Chcę, aby trener miał w Turcji odpowiedni komfort pracy z niemal już pełnym składem drużyny. Trener podejmie decyzję, czy któryś z obecnych zawodników, będzie musiał się z nami pożegnać - wyjaśnił Grzegorz Haslik.

Zobacz: Piłkarki i piłkarze w plebiscycie na Sportowca Sądecczyzny. Można głosować!

Sandecja ma wąską kadrę, a przy pierwszej drużynie jest czterech bramkarzy. Zazwyczaj stosuje się model dwóch różnorzędnych graczy na tę pozycję i uczący się od nich młody piłkarz. - Jest w tym modelu sporo racji, ale musimy pamiętać jaki mamy cel nadrzędny. Wiemy o co gramy i jest za mało czasu, aby na tej pozycji robić jakieś zmiany. Trzeba nam 3-4 transferów i temat bramkarzy zamykamy do czerwca. W tym aspekcie nie będzie ruchów - dodał Moskal. Na jakie pozycje zatem można spodziewać się wzmocnień? - Potrzebujemy zawodników do każdej formacji - zakończył trener, który podejmuje wyzwanie w Nowym Sączu.

MŚ ([email protected])




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin styczeń 2018