Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 21 lipca. Imieniny: Danieli, Wawrzyńca, Wiktora
przewiń w dół
Data Publikacji: 
15/07/2017 - 22:35

Karol Trojan przebiegł boso wokół Nowego Sącza!


Jak już dzisiaj pisaliśmy, ambasador biegowy Nowego Sącza podjął się wyzwania pokonania bez butów dystansu niemal 55 kilometrów. Było to związane z rocznicą 725 urodzin miasta, ale wyzwanie to miało również charakter pomocy w zbiórce funduszy na leczenie Anety Hejmej.

Bohater tego przedsięwzięcia wyruszył spod nowosądeckiego Ratusza około godziny 10, a na metę przybiegł kilkanaście minut po 17. Finisz odbył się na terytorium Bazyliki Świętej Małgorzaty, gdzie Karol Trojan wbiegł między uczestników organizowanego tam jarmarku. Grupa aktorska inscenizująca historyczne zwyczaje wojskowe przywitała go salwą honorową z armaty, natomiast wszyscy zebrami na miejscu widzowie nagrodzili gromkimi brawami.

- Ta operacja całkowicie zatrzyma chorobę Anety, więc jest o co walczyć. Sponsorzy, którzy chcieli wesprzeć Anetę, wpłacili dzięki temu wydarzeniu darowiznę na jej konto poprzez Stowarzyszenie Sursum Corda - mówił przed startem Karol Trojan.

 

 

Całość inicjatywy została logistycznie tak zaplanowana, aby dzięki wysiłkowi biegacza zmotywować mieszkańców miasta do wsparcia. Grupa wolontariuszy z puszkami, była obecna w centrum miasta oraz na terytorium Jarmarku Św. Małgorzaty. Zbiórkę wspierało wiele osób, wszyscy mając na uwadzę wsparcie tego szczytnego celu.

 - To wyjątkowe wydarzenie z okazji 725 rocznicy lokalizacji miasta, a przy okazji mogliśmy pomóc chorej Anecie Hejmej. Chodziło o zwrócenie uwagi na problem, a ten wybrany przez nas sposób okazał się bardzo skuteczny. Cieszę, że to się udało  – Patryk Wicher, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Orion, a także członek Rady Miasta Nowego Sącza.

 

Strudzony biegacz pojawiając się na placu obok Bazyliki przywitał wszystkich szerokim uśmiechem, nie dając po sobie poznać, że trudy biegu były bardzo męczące. Wkroczył między zebranych ludzi, podziękował za wsparcie nie ukrywając ogromnej radości. Następnie podzielił się swoimi przemyśleniami ze zgromadzonymi kibicami.

  - Nastąpiło pewne opóźnienie, gdzieś w okolicach 30 kilometra trasy, bo pojawiły się trudności, ale udało się pokonać cały dystans i to bardzo mnie cieszy. Z jednej strony jako zrealizowane wyzwanie sportowe, ale również dzięki temu, że mogę tym samym zrobić coś dobrego, pomóc osobie będącej w potrzebie  - podsumował biegacz po zakończeniu biegu.

 

Długo jeszcze po zakończeniu wyzwania Karol Trojan rozmawiał ze współorganizatorami przedsięwzięcia, swoimi sympatykami, uczestnikami jarmarku oraz obecnymi dziennikarzami. Kolejka chętnych, aby zamienić z nim kilka zdań lub uścisnąć dłoń była bardzo długa, to pokazuję skalę tego wydarzenia.

Pochwał dla biegacza oraz całego przedsięwzięcia było sporo. Inicjatywa została doceniona.

- Karol jest wspaniałym ambasadorem marki Nowego Sącza na świecie. Tym bardziej imponujące, że robi to boso – podsumował to wydarzenie Bartłomiej Orzeł, Prezes Zarządu Fundacji Rozwoju Polski. Wtórował mu Michał Mółka. - Cieszymy się, że grupa „My kochamy Nowy Sącz” była pomysłodawcą i współorganizatorem tego wielkiego wyczynu – nie krył zadowolenia działacz nowoądeckiego Stowarzyszenia Orion.

Michał Śmierciak ([email protected]). Fot. Adrian Maraś

 





Komentarze Facebook

Miesięcznik "Sądeczanin" lipiec 2017