Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 23 sierpnia. Imieniny: Apolinarego, Miły, Róży
przewiń w dół
Data Publikacji: 
13/08/2017 - 09:25

Zdeklasował rodaków, podbije teraz świat? Pracodawcy już ustawiają się do niego w kolejce


O drodze do sukcesu i tytułu tegorocznego Mistrza Polski Barmanów rozmawiamy z Robertem Piaseckim. Jest jednym z najmłodszych mistrzów w branży, ale to właśnie on będzie reprezentował nasz kraj na Mistrzostwach Świata w Paryżu.

Gdzie uczyłeś się sztuki barmańskiej i co zadecydowało, że akurat ten zawód wybrałeś?

Moja przygoda z barmaństwem zaczęła się w Zespole Szkół imieniem Komisji Edukacji Narodowej w Nowym Sączu, gdzie uczęszczałem. Tam po raz pierwszy miałem styczność z gastronomią i temat baru od razu stał się tym, co chciałem robić. Uwielbiam kontakt z ludźmi i jestem osobą komunikatywną, więc szybko rozpocząłem poszukiwanie szkoleń, masterclassow i wydarzeń związanych z tym tematem.

Szybko natrafiłem na szkolenie prowadzone przez Wojciecha Urbańskiego, pierwszego i jak na razie jedynego, polskiego Mistrza Świata w barmaństwie klasycznym i wtedy barmaństwo przerodziło się u mnie w pasję, która trwa do dziś. Później masterclass'y z wielokrotnymi Mistrzami Świata w sztuce flair Markiem Posłusznym i Tomkiem Małkiem, wygrana w konkursie organizowanym przez markę Bols i wyjazd do słonecznej Albufeiry w Portugalii, gdzie miałem okazje uczyć się od najlepszych.

Zobacz też: Robert Piasecki: ten to miesza po mistrzowsku! Najlepszy barman w Polsce jest z Nowego Sącza

Te wydarzenia utwierdziły mnie w przekonaniu, że podążam w dobrym kierunku. Podobnie jak praca w jednej z najbardziej prestiżowych firm barmańskich na wyspach Performance Bartending UK i możliwość udziału w jednych z największych konkursów Roadhouse World Flair w Londynie. Dalej był powrót do kraju i wygrana w konkursie Monin Cup 2016, dzięki czemu będę reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata Monin Cup w Paryżu.

Zawody, które wygrałem ostatnio są organizowane pod patronatem Stowarzyszenia Polskich Barmanów której jestem członkiem i która należy do IBA, International Bartenders Assocation, która organizuje Mistrzostwa Świata barmanów, czyli największy konkurs barmański na Świecie .

World Cocktail Championship to konkurs gdzie spotkają się barmani z 60 krajów świata i walczą w 2 kategoriach klasycznej oraz flair. Mimo młodego wieku mogę pochwalić się kilkoma osiągnięciami, które motywują do dalszej pracy.

Gdzie obecnie pracujesz?

Aktualnie współpracuję z wieloma firmami, które w skali roku zlecają mi dużo aktywności do realizacji, przygotowuje się do bardzo prestiżowego konkursu, który odbędzie się początkiem września w Klagenfurcie oraz pracuję nad dużym projektem, który pochłania mi większą ilość mojego wolnego czasu, wiec myślę ze wkrótce o nim usłyszycie.

Co dla barmana oznacza takie zwycięstwo, tytuł najlepszego w Polsce? Pracodawcy od razu zasypują Cię ofertami?

W dzisiejszej branży, patrząc na to jak ona idzie do przodu, pracodawcy zwracają uwagę na to, kto z nimi współpracuje stawiając przede wszystkim na jakość, więc wygrywanie konkursów, poszerzanie swoich kwalifikacji zawodowych pozwala na budowanie wizerunku w branży i stawanie się coraz bardziej rozpoznawalnym, co za tym idzie atrakcyjnym na rynku pracy. Jeżeli miałbym doradzić młodym barmanom: zawsze warto brać udział w aktywnościach zawodowych, konkursach, szkoleniach które dają nam możliwość rozwoju, podróżowania we wszelakie zakątki świata oraz poznawania fantastycznych ludzi.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję i do zobaczenia przy barze.





Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017

Najczęściej Czytane ________________________________________________________________________________________________________________________________________________