Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
13/08/2018 - 19:55

Rozmawiamy z Krzysztofem Szymańskim: czy można wyszkolić groźnego pitbulla?

Groźny pies przypominający pitbulla teriera znajduje się obecnie w przychodni weterynaryjnej. Mieszkańcy osiedla Gorzków boją się, że pies zostanie oddany właścicielowi. Zwierze zostanie przebadane. Biegły sądowy wyda opinię czy jest to pies rasowy i czy stanowi zagrożenie dla ludzi i zwierząt. A może udałoby się wyszkolić zwierzę, aby nie stwarzało zagrożenia? Zapytaliśmy o to Krzysztofa Szymańskiego, jednego z najlepszych treserów groźnych ras psów.

Minęło już ponad dwa tygodnie od dramatycznego zdarzenia, do którego doszło na ulicy Reguły w Nowym Sączu. Przypomnijmy. Pies przypominający pitbulla teriera rzucił się do gardła owczarkowi belgijskiemu, który razem ze swoją panią spacerował po osiedlu. 53-letnia kobieta próbowała ratować swoje ukochane zwierzę, które na jej oczach ginęło. Niestety próbując odciągnąć owczarka sama została pogryziona. Rannego zwierzęcia nie udało się uratować, a kobieta trafiła do szpitala.

Zobacz też Czy to koniec koszmaru? Groźny pitbull odebrany właścicielom

W piątek 3 sierpnia sądecka policja zwróciła się do prokuratury z wnioskiem o wydanie postanowienia o zatrzymaniu zwierzęcia. Prokurator rejonowy wydał nakaz odebrania groźnego zwierzęcia właścicielowi. Pies obecnie przebywa u lekarza weterynarii. Zostanie szczegółowo przebadany. Na tej podstawie biegły wyda opinię czy zwierzę jest niebezpieczne i stanowi zagrożenie dla ludzi i innych zwierząt, a także oceni jego rasę.

Mieszkańcy osiedla Gorzków odetchnęli z ulgą. Cieszą się, że groźny pies został zabrany. W końcu ich dzieci mogą bezpiecznie wyjść z mieszkania na spacer czy pobliskie boisko i plac zabaw. Obawiają się jednak, że to nie koniec ich koszmaru.

- Co będzie, jeśli się okaże, że to nie jest pies rasowy, na którego trzeba mieć pozwolenie i zwierzę zostanie zwrócone właścicielom? – pytają.

Zobacz też Przeżyła koszmar. Agresywny pitbull rzucił się na jej psa, a potem na nią

Nie wiadomo, jak długo jeszcze potrwa badanie psa. Odwiedziliśmy Krzysztofa Szymańskiego, który prowadzi szkołę tresury psów. Zapytaliśmy go, czy można wytresować agresywnego pitbulla w taki sposób, aby nie stwarzał zagrożenia dla ludzi i zwierząt?

- Każdego psa da się wyszkolić do określonego stopnia. Musimy pamiętać, że rasy stworzył człowiek. Każda z nich ma odpowiednie predyspozycje genetyczne.  Nie możemy liczyć na to, że pies, który jest zwierzęciem mocnym, niezależnym, samodzielnym, nieufnym będzie się nadawał do pomocy osobie niepełnosprawnej. To jest zupełnie niezgodne z jego genetyką. Każdego psa da się w jakimś stopniu wychować, zmienić i dostosować do trybu życia jaki prowadzimy i jaki oczekujemy od psa. Trzeba w to włożyć mnóstwo pracy i nie wiadomo, jak wysoki poziom uda się osiągnąć – wyjaśnia Krzysztof Szymański.

Zobacz też  Pogryzł kobietę na ul. Reguły. Dalej chodzi bez smyczy i kagańca

Czy ludzie mają wpływ na to, że zwierzę jest agresywne i niebezpieczne?

- Mają kolosalny wpływ. Każdy pies od momentu, kiedy tylko się urodzi już się czegoś uczy. Już to ślepe szczenię uczy się, że należy podążać za doznaniem ciepła. Jest ślepe, jest głuche, a już czołga się do sutków matki. Już się uczy, że tam trzeba żeby przetrwać. Jak zaczynają się aktywować kolejne zmysły, to już zbiera informacje i się uczy. Tylko czego się uczy? Często bagatelizujemy fakt, że żyjąc z psem nie poświęcając mu uwagi i czasu nie mamy wpływu na to, czego on się uczy. Bardzo często na wychowanie psa mają wpływ sytuacje przypadkowe – niekontrolowane przez nas, które skutkują później takimi, a nie innymi problemami - dodaje.      

RG [email protected], Film RG

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu

Motoryzacja Jesienią 2018 Partnerzy