Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 28 maja. Imieniny: Augustyna, Ingi, Jaromira
przewiń w dół
Data Publikacji: 
09/03/2017 - 14:15

Poseł Jan Duda: Będę rozdawał sadzonki drzew


"Pamiętać należy, że drzew przybywa kiedy je się sadzi i nimi roztropnie gospodaruje, a nie nadmiernie chroni" - mówi poseł Jan Duda w rozmowie z naszym portalem.

Parlamentarzysta z Rdziostowa, jako członek sejmowej komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa "maczał palce" przy ustawie, umożliwiającej masową wycinkę drzew bez zgody urzędników.    
Kiedy głośno się zrobiło o "lex Szyszko", ze strony partii rządzącej padła zapowiedz nowelizacji co dopiero uchwalonej ustawy.    

**
Chyba nie o taki efekt chodziło posłom pracującym nad nowelizacją ustawy o ochronie przyrody?  

- Ustawa z dnia 16 grudnia 2016 roku o ochronie przyrody daje swobodę w wycinaniu drzew na prywatnych działkach przez właścicieli tych działek oraz usuwanie drzew z terenów rolnych w celu przywrócenia ich do produkcji rolniczej. Jednakże usuwanie drzew nie może służyć czy być związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. To jest zasadnicza zmiana w stosunku do poprzedniego stanu,  czyli wycinać może osoba fizyczna (właściciel) i nie może to służyć działalności gospodarczej.

Przepisy obowiązujące wcześniej były najbardziej rygorystyczne w Europie. Praktycznie uniemożliwiały właścicielowi działki samodzielne gospodarowanie zielenią. To urzędnik decydował co można wyciąć, jak urządzać ogród. Tak było za PRL i za III RP.

Opozycja krzyczy "Polska w trocinach"!  

- Przez media w ostatnim czasie przetacza się wielka i emocjonalna batalia o nadużywaniu tej ustawy i masową niekontrolowaną wycinką drzew, zwłaszcza w dużych miastach.
W dużej mierze atmosfera podgrzewana  jest przez opozycję, stwarzając wrażenie, że cała Polska ogałacana jest z drzew, stąd hasło "Polska w trocinach". Nie chcę tu uprawiać polityki i polemizować z absolutną czasami demagogią czy też jednoznacznie stwierdzać, że nadużycia nie występują. Pamiętać należy, że tak właśnie bywa, kiedy po dziesiątkach lat obowiązywania bardzo restrykcyjnych przepisów nastąpi ich liberalizacja. Działamy wtedy trochę na zapas, bo może znowu zabronią i taką sytuację obserwujemy.

Tu przypomnę, że na wycięcie drzew osoby prawne, instytucje muszą mieć decyzje zezwalającą, tu nic się nie zmieniło. Chronione są drzewa na terenach zieleni urządzonej, w parkach, aleje przydrożne  i drzewa na terenach objętych ochroną konserwatorską. Więc to nie jest tak, że każdy i wszystko może wycinać a takie działania widziałem, np. wycinanie drzew przy szkołach, czy na cmentarzach. Mam nadzieję, że ze stosowną decyzją.

Ustawa zostanie poprawiona?

- Obecnie w Komisji Środowiska pracujemy nad doprecyzowaniem przepisów, które uniemożliwią obchodzenie przepisów ustawy w przypadku wykorzystywania  terenów pod działalność gospodarczą, na których usunięto drzewa i rolnych. Po usunięciu drzew takie tereny muszą być zrekultywowane pod wykorzystanie rolnicze.

Nic Pan nie ma sobie do zarzucenia?

- Przy tej ustawie pracowałem i uważam, że jest potrzebna i oczekiwana przez społeczeństwo. Pamiętać należy, że drzew przybywa kiedy je się sadzi i nimi roztropnie gospodaruje, a nie nadmiernie chroni. Taka ochrona absolutna prowadzi do tego, że drzewa przestajemy sadzić z obawy przed trudnościami, kiedy będziemy chcieli je z różnych powodów usunąć.

Sadzi Pan drzewa?

- Kocham las i przyrodę. Posadziłem w życiu tysiące drzew, prowadziłem duże gospodarstwo ogrodnicze. Pod koniec marca organizuję na rynku w Nowym Sączu akcję rozdawania sadzonek drzew i krzewów, bo sadzenie młodych drzew, które zastępują te usunięte i te, które wypadają z przyczyn naturalnych,  powinniśmy traktować jako inwestycje w przyrodę, z której wszyscy korzystamy.

Rozmawiał Henryk Szewczyk

Przeczytaj też: Czy Nowy Sącz też ma swoją "masakrę piłą mechaniczną"?





Komentarze Facebook

Najczęściej Czytane ________________________________________________________________________________________________________________________________________________