Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 15 grudnia. Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny
24/09/2018 - 14:30

Kasia Krzeszowska:Utożsamiam się z Krynicą, której nie mogę zostawić

Miss Polski 2012, Katarzyna Krzeszowska od niedawna jest mamą i żoną. Chociaż mieszka na stałe w Warszawie, często odwiedza rodzinne strony, których - jak mówi- nie może, ot tak, pozostawić. Pod Górą Parkową się urodziła i wychowała, tu mieszkają jej rodzice i młodsze rodzeństwo. Piękna Polka myśli też o tym, jak sprawić, aby młodzież wracała do Krynicy po studiach.

Kasiu, jak, Twoim zdaniem zatrzymać młodzież w tak małym mieście, jak Krynica?
- Jest to rzeczywiście problem ogólny, gospodarczy. Chodzi o system w kraju. Jeśli państwo trochę pomoże i zaczniemy bardziej patrzeć na młodzież dorastającą oraz osoby, które się tutaj wychowują, to może znajdzie się dla nas luka.

Krynica jest malutka, ale ma ogromny potencjał gospodarczy, uzdrowiskowy,  zdrowotny, turystyczny.  Mamy się czym pochwalić!  Potrzebna jest odrobina kreatywności. Zastanowienia się, co można tu zrobić i skąd wziąć fundusze? Warto poszukać ich w środkach unijnych. 

Ale wyjechać na pewien czas jednak trzeba…
-  Wiadomo, nauka w Krynicy kończy się na liceum, a młody człowiek powinien kształcić się dalej, więc musi wyjechać do innego miasta. Ale super jest wrócić,  ale nie z pustymi rękami, lecz z pomysłem na dalszy rozwój.  Uważam, że to kwestia fantazji. Zobaczenia tego, co się dzieje poza granicami miasta, kraju czy nawet kontynentu i przywiezienia stamtąd pomysłu. W Krynicy jest duża szansa rozwoju, wystarczy pomyśleć i chcieć. 

Mówisz to z własnego doświadczenia?
- Właśnie zaczynam inwestować w Krynicy. Mam nadzieję, że za moim przykładem pójdzie jeszcze grono osób. Podejrzewam, że sporo kryniczan wyjechało nie tylko do innych dużych polskich ośrodków miejskich, ale i do innych krajów. Na pewno wiele się tam nauczyli i mogą teraz tutaj coś nowego zrealizować, coś  otworzyć.

Niedawno pojawił się pomysł utworzenia w Krynicy wyższej uczelni o profilu uzdrowiskowym. Co o tym sądzisz?
- Dlaczego nie! Profil tematycznie pasuje do Krynicy. Ale potrzebna jest dobra kadra profesorów, ludzi z doświadczeniem.  Sama bym się zapisała do takiej szkoły zapisała.

Mieszkasz w Warszawie, ale często powracasz w rodzinne strony...
- Bo w Krynicy są moje korzenie, tutaj się urodziłam, wychowałam. Jestem kryniczanką z krwi i kości. Tu są moi rodzice, dom rodzinny.  Zawsze, jeśli tylko mogę wracam na ważne wydarzenia takie jak, Festiwal im. Jana Kiepury, Forum Ekonomiczne czy grudniowe Konkursy Piękności. Odkąd zostałam mamą przyjeżdżam razem z synkiem, któremu pokazuję to piękne miejsce i góry. Chociaż jeszcze niewiele rozumie, ale może kiedyś  je doceni. Utożsamiam się z Krynicą, której nie mogę, ot tak, zostawić.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Kareńska fot. aut.

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu

Najczęściej Czytane ________________________________________________________________________________________________________________________________________________