Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 23 lipca. Imieniny: Sławy, Sławosza, Żelisławy
22/06/2018 - 11:05

Uciekali przed policją, bo nie mieli kasków? Skończyło sie tragedią

Dramatyczny finał miała wieczorna jazda na motocyklu dwóch nastolatków, na drodze w Podobinie na Limanowszczyźnie. Przy dużej prędkości wypadli na łuku drogi i uderzyli w betonowy słup. Nie mieli kasków. Obydwaj zostali ciężko ranni.

Jak doszło do tragicznego w skutkach wypadku? Wieczorem ktoś zadzwonił na policję w Limanowej z informacją, że w Podobinie w gminie Niedźwiedź trzy osoby jednocześnie jeżdżą na jednym motocyklu.   

Czytaj też Koszmar. Zasnął za kierownicą. Wiózł trójkę dzieci 

- Policyjny patrol pojawił się tam około dwudziestej drugiej. Zauważyli na drodze motocykl, który nagle gwałtownie przyspieszył mówi nadkomisarz Piotr Wąchała z Komendy Powiatowej Policji w Limanowej.- Potem wyleciał na łuku drogi i uderzył w betonowy słup ogrodzenia. Motorem jechało dwóch nastolatków. Starszy, 18-letni był kierowcą, młodszy, 16-latek, był pasażerem. Obaj nie mieli kasków. Obaj zostali ciężko ranni.

Czytaj też Tragedia w Gorlicach. Klęczał z głową pod wodą

Czy chłopcy wpadli w panikę, kiedy zobaczyli policyjny patrol?

- Być może przestraszyli się, bo nie mieli kasków. Trudno w tej chwili wyrokować, czy tak rzeczywiście było.

Starszy z chłopców śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został przetransportowany do jednego z krakowskich szpitali. Jego stan jest bardzo ciężki. Lżej ranny szesnastolatek trafił do szpitala w Limanowej.

[email protected] fot ilustracyjne.

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu