Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 26 kwietnia. Imieniny: Marii, Marzeny, Ryszarda
17/03/2019 - 19:50

Trawy ciągle płoną a kominek niby wygaszony a dalej ostro dymił

Skąd taki tytuł tej publikacji? Przez cały kończący się weekend interweniowali przede wszystkim gasząc palące się w całym regionie trawy. Dodatkowo musieli pomóc mieszkańcom budynku w Nowym Sączu, w którym zapalił się kominek.

Trawy płonęły do dziś niemal w całym regionie. Strażacy komentują tylko znużeni, że sezon na pożary traw niebawem się skończy, jak tylko wzejdą świeże źdźbła. Przykre jest jedynie to, że jeśli nie hasła ekologów, to argumenty bezpieczeństwa też nie docierają do podpalaczy. Zastęp, szczególnie OSP - który jedzie gasić trawę może być przecież potrzebny przy wypadku drogowym albo przy pożarze domu. Ktoś się sobie szafuje naszym bezpieczeństwem o kosztach gaszenia nieużytków nie wspominając. Czarne placki wypalonej ziemi widać jak Sądecczyzna długa i szeroka.

Zobacz też: Płoną trawy na Sądecczyźnie. Strażacy mają pełne ręce roboty

Co gorsze trawy podpalano i nadal podpala się wtedy gdy naprawdę mocno wieje i ryzyko, że ucierpią ludzie czy ich mienie jest naprawdę wysokie. Nikt nie patrzy też na koszt paliwa, eksploatację strażackiego sprzętu. Szkoda słów. W sumie strażacy gasili tylko w te dwa dni, sobotę i niedzielę gasili trawę w Nowym Sączu przy ul. Piłsudskiego, w Chełmcu, w Niskowej, w Mokrej Wsi, i Trzetrzewinie.

W czasie mijającego właśnie weekendu strażacy interweniowali też w Starym Sączu, gdzie znów zawodny czasem sprzęt zaalarmował, że pali się budynek, w którym zainstalowany był system przeciwpożarowy.

Niebezpieczniejsze okoliczności wystąpiły wczoraj, 16 marca ok. kiedy zastęp JRG w Nowym Sączu wezwany został do pożaru w budynku przy ul Lwowskiej w Nowym Sączu. Na miejscu okazało się, że choć domowy kominek został wygaszony dwie godziny wcześniej, to nadal z przewodu kominowego wydobywał się dym.

- Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu  miejsca zdarzenia oraz wejściu strażaków do budynku w sprzęcie ochrony dróg oddechowych  z kamerą termowizyjną. Następnie użyto lancę gaśniczą w miejscu o najwyższej temperaturze. Po zlokalizowaniu pożaru przystąpiono do rozbiórki części płyty gipsowo-kartonowej oraz usunięcia i dogaszenia nadpalonego elementu na zewnątrz - relacjonują strażacy na stronie internetowej Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Na koniec sprawdzono cały dom przy użyciu tzw. detektora wielogazowego as potem gruntownie go przewietrzono. Nikomu na szczęście nic się nie stało.

ES [email protected] Fot.: KM PSP w Nowym Sączu

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku