Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 11 grudnia. Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara
przewiń w dół
Data Publikacji: 
04/12/2017 - 10:45

Podwójne morderstwo w Gołkowicach. Co ujawniła sekcja zwłok?


Znane są już wyniki sekcji zwłok dwóch mieszkańców Gołkowic Dolnych. Ciało Henryka F. znaleziono w pobliżu stacji benzynowej, a zwłoki Bartłomieja W. zakopane w ziemi w Mostkach.

Ciało Henryka F. znaleziono 27 września w okolicy stacji benzynowej w Gołkowicach Dolnych. W gminie gruchnęły wtedy plotki o morderstwie, ale policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich w zgonie mężczyzny. Badanie sekcyjne potwierdziło jednak wersję mieszkańców Gołkowic.

- Z opinii sporządzonej po przeprowadzeniu sekcji zwłok wynika, iż do jego śmierci doszło wskutek przestępstwa – spowodowania przez inną (e) osobę (y) bardzo poważnych obrażeń ciała, które doprowadziły do jego zgonu – mówi w rozmowie z naszym portalem Leszek Karp, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej.

Jak na razie nikomu nie przedstawiono w tej sprawie zarzutów, ale sądecka policja pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu wciąż prowadzi śledztwo.

Zobacz także: Tragedia w Gołkowicach Dolnych: Co zabiło mężczyznę? Zatruty alkohol czy koledzy?

Kilka dni po tym, jak na stacji benzynowej znaleziono ciało mężczyzny, otrzymaliśmy od policji informację o zaginięciu Bartłomieja W., który także był mieszkańcem Gołkowic. Przez cały tydzień trwały poszukiwania , które niestety zakończyły się tragicznie. Zwłoki mężczyzny znaleziono w  sąsiadujących z Gołkowicami Mostkach. Były one zakopane w ziemi na głębokość około 1-1,5 metra.

Jak się okazało, w dniu odnalezienia ciała Henryka F., Bartłomiej W. już nie żył.

- Jednej osobie P.M. zarzucono pozbawienie wolności wymienionego ze szczególnym okrucieństwem oraz następnie pozbawienie go życia ze szczególnym okrucieństwem, przy czym czynu tego dopuścił się będąc uprzednio prawomocnie skazanym za zabójstwo – dodaje prokurator okręgowy.

Zobacz także: Zamordowali, ciało zbezcześcili, a zwłoki zakopali w ziemi. Czy musiało dojść do tragedii w Gołkowicach?

Policjanci zatrzymali także trzy inne osoby, którym postawiono zarzuty pozbawienia wolności ze szczególnym okrucieństwem i pobicia ze skutkiem śmiertelnym Bartłomieja W. Wszystkim zarzucono także znieważenie jego zwłok. Podejrzani zostali aresztowani na okres 3 miesięcy.

- Grupka psychicznie chorych mężczyzn już od dawna chodziła po naszej wiosce i siała postrach wśród ludzi. Chwalili się, że kogoś zabiją. Bili napotkanych ludzi. Tego najgroźniejszego nazywali „Mordą”. Był on mieszkańcem Olszanki – opowiada mieszkaniec Gołkowic.

W Gołkowicach w ostatnich tygodniach doszło także do innych dziwnych zdarzeń, które być może mają związek z śmiercią dwóch mężczyzn. Najpierw palił się samochód, a potem dom.

Zobacz także: Samochód płonął przy ścianie budynku. Niewiele brakowało, by ogień przeniósł się na dom

- Przecież to jest oczywiste, że to ma związek z porwaniem i bestialskim zabójstwem tego Bartka, którego z ziemi wykopali. On lubił się czasami napić, problemem było jednak to, z kim spożywał alkohol. Nawet policja przecież odwiedziła niedawno tę melinę, miejsce to objęte było śledztwem. Przypadek? Raczej nie. Budynek się spalił i nie wiadomo dlaczego. Ktoś to podpalił i co do tego chyba nie ma wątpliwości. Miał jakiś powód - odważnie stwierdził świadek pożaru.

Mieszkańcy są przekonani, że właśnie tym autem, które spłonęło, sprawcy uprowadzili Bartłomieja W., którego potem zamordowali. Żeby zatuszować wszelkie ślady, pojazd spalili.

Zobacz także:7 jednostek straży gasiło pożar w Gołkowicach Dolnych

RG [email protected] Fot.  RG

Katalog firm Sądeczanin.info - tu znajdziesz firmy Sądecczyzny




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017