Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 18 października. Imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza
07/10/2018 - 18:30

Pech i szczęście razem przyczaiły się na tej samej drodze

Dobra pogoda, doskonała widoczność... w takich warunkach niektórzy kierowcy dostali wiatru w żagle i mocniej wdepnęli w gaz. Dla niektórych pokusa zbyt szybkiej jazdy zakończyła się fatalnie.

Najwyraźniej pech przyczaił się przy niedzieli na drodze w Starej Wsi. Kierowca fiata swoją podróż zakończył w rowie. Miał przy tym naprawdę dużo szczęścia. Samochód wypadł z jezdni, wleciał do rowu, potem uderzył jeszcze w stojącą tuż obok betonową studnię stojąca nieopodal rowu. Z opresji ratowali pechowca strażacy.

Czytaj też Stracił w dzieciństwie matkę w wypadku, teraz sam przyczynił się do tragedii  

- Kierowca twierdził, że nic mu nie jest, jednak  po namowach wezwaliśmy karetkę pogotowia - mówi oficer dyżurny komendy straży pożarnej w Limanowej. Na  szczęście, nie doznał obrażeń.

Z ustaleń limanowskiej policji wynika, że jechał z nadmierną prędkością.

Czytaj też Śmierć dopadła ją na pasach. Lekarze walczyli o jej życie 

Ledwie policjanci i strażacy uporali się z jednym wypadkiem, znowu musieli wracać do Starej Wsi. Tym razem za mocno dał gazu kierowca motocykla, który zderzył się z osobówką. I jemu, przy pechu, mimo wszystko dopisało szczęście. Skończyło się na zadrapaniach.

Czytaj też  Przejażdżka motocyklem dla nastolatków zakończyła się nieszczęściem[ZDJĘCIA] 

[email protected] fot. ilustracyjne

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu