Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 16 grudnia. Imieniny: Albiny, Sebastiana, Zdzisławy
przewiń w dół
Data Publikacji: 
25/11/2017 - 13:15

Jeden wadliwy kominek a dwie osoby mogły zginąć w ogniu!

Niby nic wielkiego od wczorajszego wieczoru się nie działo a strażacy i tak mieli noc zarwaną. Interweniowali przy dwóch pożarach: w Koniuszowej w gminie Korzenna i w Nowym Sączu. Najniebezpieczniej było w Koniuszowej, bo późnym wieczorem przez wadliwie działający kominek zapalił się domek letniskowy, w którym przebywały dwie osoby.

O pożarze w Koniuszowej strażacy odebrali zgłoszenie po godzinie 23.00 24 listopada. Było wyjątkowo niebezpiecznie, bo choć palił się domek letniskowy, to przybywały w nim dwie osoby.

Pożar zaczął się w salonie koło kominka. Lokator próbował sam gasić ogień, ale ten jeszcze przed przybyciem strażaków zaczął się szubko rozprzestrzeniać. Robiło się tym groźniej, że kuchni obok salonu była 11-kilogromaowa butla z gazem a mieszkańcy dysponowali jedynie jedną gaśnicą proszkową i wodą.

Zobacz też: Przez trzy godziny strażacy walczyli z ogniem. Paliło sie...

Na domiar złego cały domek błyskawicznie wypełnił się dymem – strażacy musieli gasić wnętrze w maskach tlenowych.  Wcześniej odłączyli prąd, ale i tak wezwano na miejsce pogotowie energetyczne i policję.

Część obiektu trzeba było rozebrać a by zagwarantować, że nie ma już kolejnych zarzewi ognia ratownicy sprawdzili obiekt kamerą termowizyjną. Jednocześnie by usprawnić i zablokować rozprzestrzenianie się ognia szybko wyniesiono na zewnątrz zawartość domku. Oczywiście jako pierwszą wyniesiono butlę z gazem. Ratownicy musieli też rozebrać część stropu z dociepleniem oraz sporą część zabudowy kominkowej. 

Zobacz też: W gminie Łącko grasuje podpalacz? Paliła się kolejna stodoła

Prawdopodobną przyczyną pożaru była wada wspomnianej instalacji kominkowej. W akcji uczestniczyli strażacy z JRG nr 1 w Nowym Sączu, OSP Mogilno oraz OSP Korzenna Centrum. Najważniejsze jest to, że nikomu z lokatorów nic się nie stało, bo bardzo szybko wykryli ogień.  Łatwo sobie wyobrazić, jakie mogłyby być konsekwencje, gdyby ogień rozprzestrzenił się i na przykład objął butlę z gazem w czasie gdy lokatorzy spaliby już na dobre.

Zdecydowanie mniejsze zagrożenie stanowił kolejny pożar, do którego doszło kolo 5 nad ranem przy ulicy Batorego w Nowym Sączu. Tu zapalił się jedynie kontener na śmieci.

ES [email protected] Fot.: KM PSP w NS

Jeden wadliwy kominek a dwie osoby mogły zginąć!

Fot.: KM PSP w NS





Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017