Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 23 maja. Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty
przewiń w dół
28/04/2018 - 18:55

Czy za omdlenia uczniów odpowiadają władze szkoły? Tak sugerują internauci!

Przyczyną omdleń kilkunastu uczniów była hiperwentylacja. Nasi czytelnicy oraz internauci sugerują w komentarzach, że winę za tę sytuacje ponoszą władze szkoły.

- Wina szkoły! Nie wiadomo co było przyczyną, ale nie zmienia to faktu, że to na dyrekcji szkoły wisi obowiązek zapewnienia uczniom bezpieczeństwa! Jeżeli go nie dopełnili i coś zrobili źle to im współczuje! - stanowczo stwierdził pan Mieczysław w jednym z komentarzy.

Zobacz: Co się stało w podstawówce przy Długosza: 16 uczniów w szpitalu [ZDJĘCIA, WIDEO]

Nie zabrakło również słów od uczestników tych wydarzeń. - Nie było za gorąca ani za duszno, znaczy było ale nie aż tak. Czuliśmy coś w powietrzu - napisał jeden z uczniów, po czym wtórował mu kolejny. - Duszno trochę było, ale też coś dziwnego w powietrzu było - wyjaśnił.

Zobacz: Zatrucie gazem, przegrzanie, psychoza? Józef Klimek o wydarzeniu w podstawówce

- Podobno było za gorąco... czy dyrekcja odpowie za narażenie na utratę zdrowia tych bezbronnych dzieci? - zastanawiał się czytelnik podpisany, jako Bartek. Rozważań w tym stylu było więcej. „Sala gimnastyczna w tej szkole nie nadaje się nawet do robienia fikołków”,  „Może ktoś policzy wydajność wentylacji grawitacyjnej, czy można na tej sali jednorazowo zgromadzić tyle dzieci”, „Zachciało się apelu, pewno "patriotycznego"...”. Wszystkie te wpisy mniej lub bardziej odnoszą się do władz szkoły.

O kolejne rozważania pokusił się pan Mieczysław, cytowany w pierwszym wpisie. - Obstawiam, że duchota zwłaszcza, że stało się to podczas apelu. Wszystkie dzieci z całej szkoły stoczone na nagrzanej słońcem sali i pozamykane okna i taki efekt murowany - stwierdził w komentarzu.

Zobacz: Uczniowie czują się coraz lepiej. Nadal przebywają w SOR w Nowym Sączu

Jedna z czytelniczek, a dokładniej pani Paulina podejrzewała, że źródłem sytuacji może być szkolna stołówka. - A może dzieci zatruły się czymś na stołówce.... Czy ktoś to wziął pod uwagę? – zasugerowała, ale szybko otrzymała odpowiedź obalającą tę hipotezę.  - W szpitalu znalazły się dzieci, które nie korzystają ze szkolnej stołówki - odpisała jej pani Beata.

Zobacz: Wypuścili już dzieci ze szpitala. Czy stały się ofiarami paniki?

Dyskusja zeszła więc na hipotetyczne rozważania. - No to dziwna sprawa, że nie mogą znaleźć przyczyny zaistniałej sytuacji - zastanawiała się czytelniczka. Rozmowę podsumowała pani Beata, matka jednej z uczennic. - Moja córka chodzi do tej szkoły. Była świadkiem tych wydarzeń i jej dzięki sprawnej ewakuacji nic się nie stało. Lekarze mówią że była to hiperwentylacja - wyjaśniła.

Szkoła Podstawowa nr 1

Karetki na sygnale, straż pożarna, policja i nieprzytomne dzieci.