Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 26 marca. Imieniny: Dory, Olgi, Teodora
06/06/2017 - 13:55

Zmarł Jan Harnik. Niegdyś pomagał partyzantom "Żandarmerii"

W sobotę 3 czerwca odbył się uroczysty pogrzeb jednego z ostatnich członków PPAN Jana Harnika. mieszkającego w Kotowie, w gminie Łabowa. Mszę, która odbyła się w kościele p.w. św. Stanisława ze Szczepanowa w Łabowej, odprawił proboszcz, Andrzej Fik.

W pogrzebie uczestniczyli Członek Zarządu Powiatu Nowosądeckiego Marian Ryba, Dyrektor Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego Ryszard Poradowski, Prezes Fundacji im. Ks. Władysława Gurgacza - Jerzy Basiaga. Nadleśnictwo Nawojowa reprezentował Zastępca Nadleśniczego Nadleśnictwa Nawojowa - Bartłomiej Sołtys. Przybył jeden z ostatnich  żyjących członków Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej Stefan Kulig z Nowego Sącza.

Były poczty sztandarowe Związku Żołnierzy AK z Nowego Sącza i Nadleśnictwa Nawojowa. Sylwetkę zmarłego przypomniał ks. Andrzej Fik. Piękne słowa wygłosił nad trumną zmarłego Marian Ryba. Przypomniał jego postawę - jako 18-letni chłopak nie wydał żadnego partyzanta.

Jan Harnik był synem Jana i Anny z domu Wójcik, urodzonym 16 listopada 1931 r. w Barnowcu. Opowiadając swój życiorys zeznawał: „…od 7. roku życia chodziłem do szkoły powszechnej w Czaczowie do lat piętnastu. Następnie pracowałem na roli, przy ojcu.” Pochodził z wielodzietnej, ubogiej rodziny. Miał dwóch braci i cztery siostry.

W latach 1942-43 pracował w gospodarstwie leśniczego Stanisława Pióry, późniejszego dowódcy grupy „Żandarmeria” o pseudonimie „Podhalanin”, „Emir”, „Mohort”, natomiast w latach 1945-46 pomagał prowadzić gospodarstwo leśnikowi Wojciechowi Kowalikowi z Łabowca.

W październiku 1948 roku spotkał się i współpracował z oddziałem PPAN „Żandarmeria” złożył też przysięgę, że ich nie zdradzi przed władzami komunistycznymi. Przysięgi dotrzymał.

Po obławie we wsi Barnowiec, zatrzymany 1 marca 1949 roku. Zmuszony tak jak inni uwięzieni do zejścia pieszo do wsi Maciejowa, następnie przewieziony na ul. Czarneckiego w Nowym Sączu. Tu zostaje poddany brutalnemu śledztwu. Pobity, do końca zaprzecza o złożeniu przysięgi. Próbuje odwoływać zeznania.

UB dysponuje jednak zeznaniami innych, którzy potwierdzają współpracę Harnika z „Żandarmerią”. 13 maja 1949 roku zostaje skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie na rok pozbawienia wolności. W roku 1951 zostaje powołany do wojska. Trafia do Katowic, a stąd do KWK „Bobrek” w Bytomiu. W kopalni, w bardzo ciężkich warunkach, pracuje dwa lata.

Zobacz też: Dlaczego odwołali wojewodę Pilcha?

Po odbyciu kary więzienia i kary w kopalni wraca do rodzinnej wsi Barnowiec. Pomaga rodzicom na gospodarstwie. W 1954 roku żeni się z pochodzącą ze Składzistego Anną z domu Szczecina. Kupuje gospodarstwo we wsi Kotów k. Łabowej. Remontuje dom, pracuje jako rolnik. 1 kwietnia 1970 roku podejmuje pracę w brygadzie budowlano-remontowej w Nadleśnictwie Nawojowa.

Pracuje tu do 27 czerwca 1984 roku. Pobyt w więzieniu i ubeckie bicie sprawiają, że podupada na zdrowiu (m.in. przechodzi zawał serca, traci słuch). W wieku 53 lat otrzymuje  rentę, później emeryturę.

Z żoną Anną miał szóstkę dzieci – Teresę, Danutę, Agatę, Stanisławę, Krzysztofa i Jana. Doczekali się też 16  wnuków i 17 prawnuków. Umiera 1 czerwca 2017 roku.

Jacek Zygadlewicz. Fot. J. Zygadlewicz

Biografia Jana Harnika pochodzi z przygotowywanej do druku książki: „Polska podziemna Armia Niepodległościowa” i jej oddział leśny „Żandarmeria” autorstwa Jacka Zygadlewicza. 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji

p>




Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku