Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 kwietnia. Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa
23/10/2018 - 17:40

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Legioniści w Nowym Sączu w latach 1914-17 (1)

"Pamiątka wydana z okazyi pobytu żołnierzy polskich w Nowym Sączu w latach 1914 -1917. Pod redakcją Tadeusza Zubrzyckiego i Pawła Lundy." Reprint książki z 1917 r. przygotowany w roku obchodów 100-lecia Odzyskania Niepodległości przez Polskie Towarzystwo Historyczne, Oddział w Nowym Sączu.

A. Skruszyła. W przededniu wojny
 

15 lipiec 1914 był dniem niezwykłym dla nowego Sącza.

Cały dzień zjeżdżali się drużniacy na wakacyjny kurs instruktorski, obejmujący: szkołę oficerską, podoficerską i żołnierską. –

Drużyny Belgii, Szwajcaryi, Poznańskiego, Królestwa i Galicyi, wysyłały najlepszych żołnierzy.

Ulicą Jagiellońską przechodziły szare grupy w pełnym ekwipunku.

Pod komendą Żymirskiego zebrało się 160 ludzi z Królestwa, 40 z Poznańskiego, a częściowo przybyli ochotnicy ze Szwajcaryi, Belgii i Galicyi. Dodatkowo pozwolono korzystać z ćwiczeń i wykładów kursu X. Strzeleckiej Drużynie sądeckiej.

Miasto dało kwatery w szkole Adama Mickiewicza, sienników dostarczyło wojsko. Ułatwieniem w nabywaniu żywności i urządzeniem kuchni, zajął się niezmordowany inżynier Cyło (Wolny), komendant miejscowej Drużyny.

W mieście zrobiło się jaśniej i weselej. –

Codziennie przemaszerowały głównemi ulicami miasta kompanie drużynowe i nikły w polach. –

Od czasu do czasu dolatywał jeno z oddali trzask karabinów i odgłos toczonej ćwiczebnej walki.

O wojnie na seryo nie myślano.

Naraz doniosły telegramy wiadomość o ostrej nocie wystosowanej pod adresem Serbii.

Na wieść o nagłym powołaniu części drużyniackich oficerów do wojska – zawrzało na kursie jak w ulu.

Burhardt, Scaewola, Grudziński, Warski, Narburt podwoili na kursie pracę, nadając ćwiczeniom charakter doraźny, wyraźnie powstańczy.

31 lipca po ogłoszeniu rządowej mobilizacyi zamknięto kurs.

O godz. 8 wieczór odbył się wpół godziny po capstrzyku austryackim, poważny pochód demonstracyjny kursu instruktorskiego ze śpiewami strzeleckimi do miasta, gdzie przemówił do tysiącznego tłumu Królewiak ob. Wilk.

Wrażenia z poważnej demonstracyi i natchnionej mowy, nie zapomni żaden z uczestników do końca życia. –

Nocnymi pociągami wyjechali do Krakowa, tegóż dnia i następnego elewi kursu, pozostawiając w mieście zapał i wiarę w lepszą przyszłość.

Nadchodziła >>Wielka Godzina<<, która na zegarze dziejowym miała wybić wolność i niepodległość dla udręczonej krainy. –

W mieście zaczęto poważnie komentować sprawę powstania, które rozpocząć miały połączone organizacye wojskowe – Drużyn i Związków strzeleckich na terenie Królestwa. –

Wiadomość  o ogłoszeniu ogólnej moblizacyi strzeleckiej dnia 2/VIII wywołała w Sączu silne wrażenie.

W niedzielę tegoż dnia odbył się za inicyatywą p. Strowskiego weterana z 1863 r. i p. inżynierowej Cyłowej >> Dzień Strzelca<< – na broń dla powstańców.

Ofiarność Sądeczan przeszła oczekiwania i włościanie podmiejskich gmin nie szczędzili grosza.(…)

Wybór fragmentów L.Z 
Zachowano oryginalną pisownię.

Osoby zainteresowane współpracą w zakresie doboru tytułów do prezentacji zapraszamy do kontaktu: [email protected]

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku